album cover
Acha
9
Hip-Hop/Rap
Acha was released on September 20, 2016 by Alkopoligamia.com as a part of the album Ten Typ Mes, E. Blef: Fach
album cover
Release DateSeptember 20, 2016
LabelAlkopoligamia.com
LanguagePolish
Melodicness
Acousticness
Valence
Danceability
Energy
BPM

Credits

PERFORMING ARTISTS
Flexxip
Flexxip
Performer
Ten Typ Mes
Ten Typ Mes
Performer
Emil Blef
Emil Blef
Performer
COMPOSITION & LYRICS
Piotr Szmidt
Piotr Szmidt
Songwriter
Emil Wiśniewski
Emil Wiśniewski
Songwriter
Andrzej Mikosz
Andrzej Mikosz
Composer

Lyrics

Starzy wpadają w szał jakiś czas temu
Jakiś czas temu, to była powódź przemów
Znowu: "Czemu ciągle się opierdalasz?"
Modlę się za ciebie, w domu jesteś jak balast
W domu? Tutaj praktycznie cię nie ma
Nagrywasz coś, mówisz coś o robieniu dema
Widzę, masz kaca, a to czwarta klasa, matura
Nie zdasz i potem masz uraz na całe życie
Nawet przy twoim sprycie
Nie pomoże św. Piotr czy sam Jan Chrzciciel
Twoje podejście, zmień je szybko
Kocham moją matkę, ale powiedziałem tylko: "Aha"
Na brzegu rzeki romantycznie, a ja stoję jak manekin
Ona wypieki, włosy przemoczone deszczem chowają piegi
W końcu zaangażowana szepcze: "Widzisz, ja cię kocham, wiem to!"
Mam przy tobie jak na prochach tętno, żebyś, kiedy szlocham, prędko podszedł
Mówić tobie: "Owszem, noszę twoje dziecko"
Witać, kiedy wrócisz z teczką
Mówiła wiele rzeczy śmiało
Powiedziałem na ten nalot: "Aha"
Aha
Aha
Poznałem ją wczoraj, jej starzy wyjechali na działkę
Dom i panna słodka jak Alpen Gold
Znam ten ton, kiedy niunia mówi: "Wpadaj"
Znam jej każdy zamiar, mam na to radar
Dystans, drinki z barku ojca
Ale zawsze, kiedy przechodzi obok, lekko mnie trąca
Gesty, spojrzenia, tak zwane bla-bla
Potem rzuca się na mnie, niby Kain na Abla?
Cała noc, wszystkie cztery sypialnie
Wszystkie przedrostki przed alnie, prócz fat
Fakt, zgrani jak Tommy i Pamela
To relatywnie najlepszy ostatni melanż
Zanim zdążyła zamknąć drzwi za mną
Mówi: "Zadzwoń, Piotrek, proszę cię, zadzwoń"
Aha
Ona widziała wszystkie wernisaże
Ona w sztuki szponach opowiada w pełni wrażeń
Na początku myślałam sobie: "Skąd tu ja"
Wśród takiego blichtru trochę czułam się jak intruz
Potem, gdy rozlano tyle wina litrów
Rozmawiałam, jedząc z nim przekąski
Zgadnij tylko, no z kim? Właśnie, wiedziałam, że padniesz
Potem, zanim wyszłam, widziałam oka kątem
Że gdy mnie chwali, entuzjazmem tryska
No mówię ci, oszaleć można!
Musisz ich koniecznie poznać, fantastyczni, sami aktywiści
Przerwałem ten superlatyw wyścig, mówiąc: "Aha"
W gabinecie rano siedzę ja beztrosko
On trzyma w ręku stetoskop z zawiniętą wokół krzesła kostką
"Słucham, jak tam?", zaczął lekarz, "Nie narzekam"
A ja będę szczery: "W płucach szmery, wyglądasz jak emeryt"
Pod oczami wisi, jakby przyczepiony sztangi
Ciągle masz problemy z anginą, twój organizm jest u kresu
Lepiej swe terminy przesuń i odpocznij od tych Mesów
Sprawa prosta, używki odstaw lbo szpital powie głośno: "Witaj!"
Zamiast pytań powiedziałem: "Aha"
Written by: Andrzej Mikosz, Emil Wiśniewski, Piotr Szmidt
instagramSharePathic_arrow_out􀆄 copy􀐅􀋲

Loading...