album cover
Spiderman
7
Hip-Hop/Rap
Spiderman was released on November 23, 2022 by hesoyam as a part of the album Spiderman - Single
album cover
Release DateNovember 23, 2022
Labelhesoyam
LanguagePolish
Melodicness
Acousticness
Valence
Danceability
Energy
BPM

Credits

PERFORMING ARTISTS
hesoyam
hesoyam
Performer
Energizer
Energizer
Performer
Goblean
Goblean
Performer
COMPOSITION & LYRICS
Michał Noga
Michał Noga
Composer
Radek Ogorzałek
Radek Ogorzałek
Composer
Kacper Zadrożny
Kacper Zadrożny
Lyrics
Mateusz Cymbalak
Mateusz Cymbalak
Lyrics

Lyrics

Pare nowych kafli a ja wogle nie buduje
Cały set mnie słucha chociaż wogle nie rozumie
Mnie mnie, ja też
Więcej czasu potrzebuje
Ja wiem, ja też
Muszę lecieć na ratunek
Spiderman na tych ulicach, w sieci cash w sieci divka
Masz arachnofobie, nie zobaczysz tego z bliska
Nieważna pora roku, kiedy cały czas się ślizgasz
Styl co nie powtórzysz, jeden raz tak jak instax
Szczam na to to tak jak Iggy Pop na publike
Wyjebane w media, rzucam swag na ulice
Dolary na dziwce, grosze na Unicef
To przechodzi im przez uszy tak jak szlugi przez granicę
Paranoje w głowie, który dzień, który tydzień?
Który to samolot chce być wyżej i wyżej?
Wyżej i wyżej, jeszcze wyżej i wyżej
Muszę więcej i wyżej, przestanę was widywać tam
Kiedy strzelasz zabij, pieniądze nie krwawią, wiesz
Niby sami zaufani, potem mordo wiesz jak jest
Właśnie nie wiem, dziś cie nie znam, to mnie dawno wbiło w ziemie
Mówiłeś jak co do czego, to ty zawsze pójdziesz w ziemie
Reprezentuje siebie, Hesoyam VV swag
Muszę odpoczywać bo to siada mi na łeb
Pare nowych kafli a ja wogle nie buduje
Cały set mnie słucha chociaż wogle nie rozumie
Mnie mnie, ja też
Więcej czasu potrzebuje
Ja wiem, ja też
Muszę lecieć na ratunek
Spiderman na tych ulicach, w sieci cash w sieci divka
Masz arachnofobie, nie zobaczysz tego z bliska
Nieważna pora roku, kiedy cały czas się ślizgasz
Styl co nie powtórzysz, jeden raz tak jak instax
Stop! Stoję w cieniu tak jak Batman
Gdy mój człowiek to Spiderman no bo chodzi po tych ściankach
Ciągle w sieci jestem fly, widzę skyline
Ty ciągle w dół, pewnie myślisz że to skydive
Im dalej w timeline tym większa rośnie ta pułapka
Rośnie sałata w ciszy, mam to jak Pan Kanapka
Na brudnych klatkach widzę cegły, to nie moja działka
Leje konewką wodę, zamarznie jak sadzawka
W czwartą porę roku ciągle na boku dochód
Żadnego rogu bloku, mam inny cel na oku
Na płycie kolor złoty, a potem trochę lodu
Mam pusty łeb dla cocku, na głowie milion kroków
Na głowie milion monet, na głowie milion złotych
Tak jak jebany Mrozu, bujam się z dziadkiem mrozem
Pare nowych kafli a ja wogle nie buduje
Cały set mnie słucha chociaż wogle nie rozumie
Mnie mnie, ja też
Więcej czasu potrzebuje
Ja wiem, ja też
Muszę lecieć na ratunek
Spiderman na tych ulicach, w sieci cash w sieci divka
Masz arachnofobie, nie zobaczysz tego z bliska
Nieważna pora roku, kiedy cały czas się ślizgasz
Styl co nie powtórzysz, jeden raz tak jak instax
Written by: Kacper Zadrożny, Mateusz Cymbalak, Michał Noga, Radek Ogorzałek
instagramSharePathic_arrow_out􀆄 copy􀐅􀋲

Loading...