album cover
19:20
316
Hip-Hop/Rap
19:20 was released on August 15, 2020 by OFF Label as a part of the album 19:20 - Single
album cover
Release DateAugust 15, 2020
LabelOFF Label
LanguagePolish
Melodicness
Acousticness
Valence
Danceability
Energy
BPM89

Credits

Lyrics

Tworzyć i budować, mnożyć i zarabiać
Kochać i szanować, wygrywać, a nie udawać
Tworzyć i budować, mnożyć i zarabiać
Kochać i szanować, wygrywać, a nie udawać
Cieszy mnie fakt, że dziś jak ptak mogę latać
Nie tylko w snach i zawsze mam do czego wracać
Mam swój dom, moich ludzi, mój kąt
Miasto wiecznie żywe, choć spadło tu w chuj bomb
Nasz trud rąk, wspólne cele, bohaterstwo
W razie W wspólny zryw i krwi braterstwo
Jeden język, tradycje z dziada pradziada
A i tak mimo to czasem ciężko nam się dogadać
Mamy historię trudną, lecz pełną pięknych dat
I od Cudu nad Wisłą nam pykło już 100 lat
I z tej okazji życzę Ci Polsko mniej wad
By się Twoje dobre imię niosło głośno hen w świat
Dostaję DM, 7:20 PM
Choć idzie noc, wszyscy krzyczą carpe diem
Taki nasz los, zawracamy Wisłę kijem
Raczej nie uciekamy, chyba że widzimy Kię
Żyję, jak chcę, bo ktoś robił to, co trzeba
Spełniam najlepszy sen, dziś się może o to nie bać
Spisałem się na medal na ostatnim albumie
Chwali mnie ciocia Ewa, która rapu nie rozumie
Chcę ręce w niebo unieść i serce słać na migi
Umieć pokochać tego, kto też mnie nienawidzi
Zarobić seven digits i zostawić dzieciom spadek
A dzisiaj chcę was widzieć, gdzieś nad rzeką w Warszawie
19:20 widzimy się nad Wisłą
O miejscu, gdzie mieszkam, opowiem Wam wszystko
Ważna lekcja to zmieniać rzeczywistość
I pamiętać o tym, że ktoś bił się za Twą przyszłość
19:20 widzimy się nad Wisłą
O miejscu, gdzie mieszkam, opowiem Wam wszystko
Ważna lekcja to zmieniać rzeczywistość
I pamiętać o tym, że ktoś bił się za Twą przyszłość
Na jednej z planet Układu Słonecznego
W barze nad Wisłą spotkałem się z kolegą
Różni nas wszystko, to nie zmienia tu niczego
Bo staniemy ramię w ramię jak przyjdzie co do czego
Jeden-dziewięć-dwa-zero, memento
Bolszewik wtedy wyhamował piętą
Ty wiesz to, ja wiem to, siła to jedność
Każdy ex aequo w mieście w herbie z Syrenką
Było tu piekło, przelane krew i łzy
Dziś po prostu chcę sobie tu normalnie żyć
Być alfą i omegą, walczyć tu o lepszy byt
Zamykam oczy i widzę nadwiślański świt
Marzenia są tu jak iskry, dlatego serca nam płoną
W tym ogniu goją się blizny, nad Polską lecę jak gołąb
Choć ciągle gonią mnie myśli i ciągle czas mi ucieka
Na chwilę siadam nad Wisłą, spoglądam jak płynie rzeka
I płynie tutaj od zawsze, bo tego miasta jest matką
Znalazłem w nim swoje miejsce, nie wszystko przyszło nam łatwo
I frunę znowu nad miastem, pomiędzy niebem a ziemią
A słońce nasze warszawskie rozświetla drogę pode mną
Chłopaki siedzą na ławce, a pod Witosem są skejci
Dzieciaki mają wakacje, a biznes ciągle się kręci
I lecę znowu do góry, bo widzieć chciałbym tu więcej
I widzę cały kontynent, a Polska na nim jest sercem
19:20 widzimy się nad Wisłą
O miejscu, gdzie mieszkam, opowiem Wam wszystko
Ważna lekcja to zmieniać rzeczywistość
I pamiętać o tym, że ktoś bił się za Twą przyszłość
19:20 widzimy się nad Wisłą
O miejscu, gdzie mieszkam, opowiem Wam wszystko
Ważna lekcja to zmieniać rzeczywistość
I pamiętać o tym, że ktoś bił się za Twą przyszłość
Można się dogadać trzeba tylko chcieć
Jak ty mi nie przeszkadzasz, to ja tobie też
Można się dogadać trzeba tylko chcieć
Jak ty mi nie przeszkadzasz, to ja tobie też
Written by: Marcin Kosiorek, Michał Czajkowski, Paweł Bartnik, Przemysław Gzowski, Tomasz Janiszewski
instagramSharePathic_arrow_out􀆄 copy􀐅􀋲

Loading...