album cover
Glock
16
Hip-Hop/Rap
Glock was released on January 29, 2021 by QueQuality as a part of the album GAMBIT
album cover
AlbumGAMBIT
Release DateJanuary 29, 2021
LabelQueQuality
Melodicness
Acousticness
Valence
Danceability
Energy
BPM72

Credits

PERFORMING ARTISTS
Filipek
Filipek
Performer
ADZ
ADZ
Performer
COMPOSITION & LYRICS
Filipek
Filipek
Songwriter
ADZ
ADZ
Composer
PRODUCTION & ENGINEERING
ADZ
ADZ
Producer

Lyrics

Miałem przejebany rok
Jakby ktoś mi podał Glock, to zrobiłbym wtedy brrah, pow, pow, pow
Dzielił tylko jeden krok
Nie wiem czy od złotej płyty
Czy od chodnikowych zwłok (pow, pow, pow)
Miałem przejebany rok
Jakby ktoś mi podał Glock, to zrobiłbym wtedy brrah, pow, pow, pow
Dzielił tylko jeden krok
Nie wiem czy od złotej płyty
Czy od chodnikowych zwłok (pow, pow, pow)
Wiem jak odjebie, gdy nagle Ci z nieba spada dobre siano
Wiem jak chujowo jest, gdy go masz mało
Wiem, bo mi zawsze go też brakowało (o)
Żeby je mieć, trzeba czasami wyłapać na bańkę
Mama, gdy słucha się czuje niefajnie, ale rap kazał mi tu pisać prawdę
Nie wiem po czasie, ile zostało mi tu dobrych ziomów
Proporcjonalnie do alkoholu, gdy gracie za becel tu w Wawie, Opolu
Lasek do koloru, nie ufam nikomu, każdy jest happy, gdy rzuca materiał
Jak okazuje się, że z hypem pizda
Dzwoni po szmaty i kmini materiał (brrah)
Powiedz co mam kłamać byku?
Miałem na stole te rzeczy, które Ty niesiesz w koszyku
Czułem się tak jak G-Eazy, lovesongowy style
Byłem licealnym nerdem, a teraz mam "Him & I"
To lekka przewózka, chłopie
Ale drogi, którą miałem, nie przerobisz w Photoshopie
Miałem polskie gówno w polu, nim płacił mi Digital
I wcale jeszcze nie mówię, że jesteśmy kurwo kwita
Miałem przejebany rok
Jakby ktoś mi podał Glock, to zrobiłbym wtedy brrah, pow, pow, pow
Dzielił tylko jeden krok
Nie wiem czy od złotej płyty
Czy od chodnikowych zwłok (pow, pow, pow)
Miałem przejebany rok
Jakby ktoś mi podał Glock, to zrobiłbym wtedy brrah, pow, pow, pow
Dzielił tylko jeden krok
Nie wiem czy od złotej płyty
Czy od chodnikowych zwłok (pow, pow, pow)
Kolejne aferki ryją mi banię, czasami się boję
Szansa życiowa przepadła mi dawno
Ja stoję jak Najman pod stadionem (prrr)
Miałem taki okres, pisać numery było mi trudno
Jako raper spoko, ale wena jest jednak czasami tu kurwą
Moonwalk nocą, cofam się do wspomnień
Byłem jak ta ćma barowa, gdy mi ziomal polał goudę
Ale nie mówię, że było niefajnie
Gdy czerpałem z tego dobre inspiracje
Zajebałem o tym kilka dobrych płyt
Prawie skończyłem w szpitalu jak pacjent
Dragi ryją banię tak jak pannom chłopy z willą
Każdy czuje się jak Kanye, gdy wpada pierwszy milion (uhuhu)
Mówię o viewsach, nie sianie
Choć to drugie coraz większe, jest popyt na rapowanie (o)
Dupy z dobrych rodzin marzą by chłopak miał spoko numery
Lubią facetów z aparycją Sfery
Stać ich na Moet, nie żadne Radlery (prrr)
A mnie stać na dobry rap
Bo mam w końcu wolną głowę, nawet jak mi zasięg spadł
Miałem przejebany rok
Jakby ktoś mi podał Glock, to zrobiłbym wtedy brrah, pow, pow, pow
Dzielił tylko jeden krok
Nie wiem czy od złotej płyty
Czy od chodnikowych zwłok (pow, pow, pow)
Miałem przejebany rok
Jakby ktoś mi podał Glock, to zrobiłbym wtedy brrah, pow, pow, pow
Dzielił tylko jeden krok
Nie wiem czy od złotej płyty
Czy od chodnikowych zwłok (pow, pow, pow)
Written by: ADZ, Filipek
instagramSharePathic_arrow_out􀆄 copy􀐅􀋲

Loading...