album cover
Messenger
465
Hip-Hop/Rap
Messenger was released on August 5, 2022 by Step Records as a part of the album Messenger - Single
album cover
Release DateAugust 5, 2022
LabelStep Records
Melodicness
Acousticness
Valence
Danceability
Energy
BPM80

Music Video

Music Video

Credits

PERFORMING ARTISTS
Zarzycki
Zarzycki
Performer
PlanBe
PlanBe
Performer
Jonatan
Jonatan
Performer
PRODUCTION & ENGINEERING
Jonatan
Jonatan
Producer

Lyrics

Nie mogłem zasnąć od całych dwóch dni
Do domu slalom, nie mogę się spóźnić
Chciałbym Cię całą, dziś odliczam sekundy
Zatańcz dla mnie jeszcze raz
A ja, a ja nie chciałem nic w zamian
Wyłączę Messenger, zobaczymy się na mieście
I parzy tak jak lawa
Jeśli masz zły zamiar, zdejmę Cię na jedną pestkę
Nie myślę o reszcie, te driny na piętrze
Wyłączę Messenger, zobaczymy się na mieście
Nie myślę o reszcie, te driny na piętrze
Wyłączę Messenger, zobaczymy się na mieście
Do ziemi uśmiech jak na emotikonce, zanim uśniesz
Ja znów przejadę Polskę, teraz już wiem
One kochają forsę, ale luz jest
Tylko z Tobą mi dobrze na poduszce
One chcą tylko tej sławy i mieć melanż
W mojej skrzynce spamy po nich klei nam się temat, nie
Piszą dla zabawy, nie mam czasu na głupoty
Tylko ważne sprawy, muszę sprawić sobie floty
Pika Messenger, coś ode mnie chcą
Ale wciąż robię pengę, w głowie nowe flow
Ty nie proś mnie o zdjęcie
Dopóki mam głos, nigdy stąd nie odejdę
A ja, a ja nie chciałem nic w zamian
Wyłączę Messenger, zobaczymy się na mieście
I parzy tak jak lawa
Jeśli masz zły zamiar, zdejmę Cię na jedną pestkę
Nie myślę o reszcie, te driny na piętrze
Wyłączę Messenger, zobaczymy się na mieście
Nie myślę o reszcie, te driny na piętrze
Wyłączę Messenger, zobaczymy się na mieście
Ponad setka na liczniku, nowa muza na głośnikach
Moje słowa w moich płucach, kocham tym oddychać
Zdejmę Cię na jedną pestkę, potem zdejmę uśmiech z ust
Ale co będzie trochę później, daj mi tylko poczuć luz
Podaj bletki, tętni moje serce dla niej
Głodny jem następnych rano na śniadanie
Ze mną zawsze stoi moje crew
Biorę cash i kładę go na stół
Nie mogłem zasnąć od całych dwóch dni
Do domu slalom, nie mogę się spóźnić
Chciałbym Cię całą, dziś odliczam sekundy
Zatańcz dla mnie jeszcze raz
A ja, a ja nie chciałem nic w zamian
Wyłączę Messenger, zobaczymy się na mieście
I parzy tak jak lawa
Jeśli masz zły zamiar, zdejmę Cię na jedną pestkę
Nie myślę o reszcie, te driny na piętrze
Wyłączę Messenger, zobaczymy się na mieście
Nie myślę o reszcie, te driny na piętrze
Wyłączę Messenger, zobaczymy się na mieście
Written by: Bartosz Krupa, Jonatan Chmielewski, Karol Zarzycki
instagramSharePathic_arrow_out􀆄 copy􀐅􀋲

Loading...