album cover
Bracia
67
Pop
Bracia was released on March 1, 2016 by Step Records as a part of the album Utopia
album cover
AlbumUtopia
Release DateMarch 1, 2016
LabelStep Records
Melodicness
Acousticness
Valence
Danceability
Energy
BPM86

Music Video

Music Video

Credits

PERFORMING ARTISTS
Pawbeats
Pawbeats
Performer
Flojd
Flojd
Vocals
Rover
Rover
Vocals
COMPOSITION & LYRICS
Pawbeats
Pawbeats
Composer
Flojd
Flojd
Lyrics
Rover
Rover
Lyrics

Lyrics

Zawsze mówił, że to szczęście w końcu spotka nas
Do brata, który zastępował od lat jemu ojca brak
Miał kilka wad, zalet, wpisanych na stałe
Jak każdy chłopaczek w jego wieku - lubił grać w gałę
Ale po szkole często wracał sam prosto na chatę
I błądząc po mapie palcem pytał: "Czy coś, co potrafię
Pozwoli wyrwać się i przyniesie to szczęście mi?"
Kilka lat wstecz zaliczył na pianinie pierwsze lekcje gry
Starszy brat w tym samym czasie też kombinował
Ale w inny sposób na sobie miał zawsze dobry towar
Mówi młodszemu: "Już mordo o kasę nie będziesz się martwił
Nigdy", młody przyglądał się pustym workom na blacie
I myślał: "Może spoko, że w końcu ten papier
Zrobi brat z jointów i w chacie będzie w porządku" i ma cel
Żeby w przyszłości grać za hajsy te na fortepianie
Starszy żartował zawsze, mówiąc mu "Ej, co jest grane?"
Starszy miał skrzydła i pióra, co kruszą szelest
Wlatywał oknem, by nie budzić matki. Stojąc nad jej portfelem
Wkładał kilkaset złotych zysku za herę
Szeptał śpiącej: "Chroń młodego, jeśli trafię pod celę"
Matka za patyk, na dwa etaty sprząta w kościele
Chciałaby móc na raty dziecku pomóc spełnić marzenie
Starszy juma szmaty, hajs wkłada w pudło pod zlewem
Młodszy grał, jakby sam Szpilman zstąpił na ziemie
Pióro - wokół pięciolinie z lekcji pierwszej gry
Ojciec raz otworzył drzwi, śmierć bierze najlepszych MVP
Od tamtej pory nikt nie wchodzi na strych
Są sprawy, w których nawet łza nie dotknie prawdy
Brat, ten starszy, odkłada na fortepian
Wziął dużą paczkę w credo, czeka na kumpla z przedmieścia
Dwa dni spóźnienia, ciało gnie gałąź drzewa
Matka mówi: "Aniołku, o nic się nie martw"
Policja pyta, szuka go
Matka mówi, że w domu jest tylko młodszy syn i śpi
O śmierci gońca starszy usłyszał przez szklane drzwi
Zniknął towar, czarne pióro wpada w powietrza wir
Za cztery dni ma termin, by oddać kwit
Młodszy coraz lepiej ciął na starym Casio
Ze szkoły rzadko wybiegał ze swoim kumplem na wagary w miasto
Bratu gorzej wtedy wiodło się - bez siana na spłatę
Poszedł i pobity w opór wrócił sam z rana na chatę
Mówił, że kurwa już tu więcej nie da rady
W chuj mu ręce opadają, z bezsilności czuł udrękę
I wiedział, że nie dźwignie tego, gdyby stała się krzywda
Młodszemu bratu, choć grozili - matka bała się przyznać
Starszy coraz gorzej czuł, ruszył w bani na miasto
Co krok mocniej bił puls, wyszedł prosto na patrol
Matkę obudził stróż: "Wciąż ktoś pyta o panią"
Wczoraj stał tutaj wóz, starszy nie wrócił na noc
Nie pamiętam już jak to się stało i zacieram twarze
"Zabił chroniąc rodzinę!" - głosiły nagłówki gazet
Widziałem sam to na oczy, przykry obrazek
Matka, starszy syn i młodszy - już nie zobaczysz ich razem
Written by: Flojd, Pawbeats, Rover
instagramSharePathic_arrow_out􀆄 copy􀐅􀋲

Loading...