album cover
album cover
Ogień was released on September 4, 2020 by Step Records as a part of the album 777
Album777
ReleasedSeptember 4, 2020
LabelStep Records
LanguagePolish
BPM
Melodicness
Acousticness
Valence
Danceability
Energy

Lyrics

Obserwator
Nowomiejski Pastor
Skrrrt
Tony 2000
Ja nawijam o tym co tu widać z okien
Tu puszczają siano z dymem jak Joker
I widziałem jak mój sąsiad się stoczył w kilka wiosen
I niosę plecak z chujnią i nie wiem czy doniosę
Panna pogrywa jak na Xboxie
Dziewko załóż sobie profil na Roxie
I przechodzę różne stany jak Amerykanie
Mówisz mi, że nie mam nic a i mam jeszcze własne zdanie
Wierzyłem a była przewałka
Źle dobrałem skład jak Adam Nawałka
Wierzy we mnie mój rejon i wszystko
Wiara w siebie już nie jestem ateistą
Moja była robi oczy, że się mogę wybić
Szmato przecież ci mówiłem no i co się dziwisz
Sobie ogień do ognia mnie ciągnie
Twoja szmata mi jeszcze obciągnie
Tyle czasu dźwigałem ten plecak
Teraz będą mnie klepać po plecach
Sobie ogień do ognia mnie ciągnie
Twoja szmata mi jeszcze obciągnie
Tyle czasu dźwigałem ten plecak
Teraz będą mnie klepać po plecach
Poświęcam bit co wód tych chwilom
Byś ty nie błądziła w mroku dziewczyno
Wracam do wspomnień
Chcę dać wam wiarę, że kiedyś to kąpiel w jebanej szambie
Narkotykowy szale, alkoholowym wirze
O ja pierdolę, lepiej zjeść świrem
Smutną mam minę bo czeka znów fucha
Biorę łyk wódki i szlug i bucha
Jaka tam skrucha, może za chwilę
I po tym łyku sam siebie olśniłem
Dostałem skrzydeł gdy padłem na kolana
W sumie to porwał mnie ten huragan
Życiowy bałagan zwany narodzinami
Sobie wybaczam, żyję z grzechami
Fala tsunami zalewa mnie potem
Lata pokażą czy jesteś kotem
Sobie ogień do ognia mnie ciągnie
Twoja szmata mi jeszcze obciągnie
Tyle czasu dźwigałem ten plecak
Teraz będą mnie klepać po plecach
Sobie ogień do ognia mnie ciągnie
Twoja szmata mi jeszcze obciągnie
Tyle czasu dźwigałem ten plecak
Teraz będą mnie klepać po plecach
A numer trzynaście nosi moja brama
Która cieniła rząd dupy z Instagrama
I jak mam zrobić pengę żeby się nie ubrudzić
Nie mogę znaleźć wyjścia i jak mam wyjść na ludzi
A mój rejon to Gotham
Szczęścia nie ma Gotham
Ziomek chciał być Ronaldinho i miał pecha
Ja jak Ronaldinho chcę się szczerze uśmiechać
Nie wiem komu mogę mówić przyjacielu
Tak samotny, że zmieszałem się w burdelu
I nie byłem sobą dlatego też nie wiem
Czy w pewnych momentach mówiłem za siebie
Koleżka mi mówi, że mogę namieszać
A ja lepiej spróbuję nim pójdę się wietrzać
Sobie ogień do ognia mnie ciągnie
Twoja szmata mi jeszcze obciągnie
Tyle czasu dźwigałem ten plecak
Teraz będą mnie klepać po plecach
Sobie ogień do ognia mnie ciągnie
Twoja szmata mi jeszcze obciągnie
Tyle czasu dźwigałem ten plecak
Teraz będą mnie klepać po plecach
Written by: Dawid Obserwator, Epis DYM KNF, Tony2000
instagramSharePathic_arrow_out􀆄 copy􀐅􀋲

Loading...