album cover
Nie
60
Hip-Hop/Rap
Nie was released on March 17, 2017 by Fandango Records as a part of the album POP.
album cover
AlbumPOP.
Release DateMarch 17, 2017
LabelFandango Records
LanguagePolish
Melodicness
Acousticness
Valence
Danceability
Energy
BPM80

Music Video

Music Video

Credits

PERFORMING ARTISTS
Miuosh
Miuosh
Vocals
COMPOSITION & LYRICS
Milosz Borycki
Milosz Borycki
Lyrics, Composer

Lyrics

Czternastego się zaczęła czwarta dycha
Rap nie mógłby mnie chyba bardziej już odpychać
Muzyka? Mam pisać, jak to jest być jednym z was?
Przez tyle lat nie przetyrałem nawet dnia
To jakiś żart? Czy raczej wspólny syf?
Nie jara mnie ten hajs
Liczby, hype... kurwa mać, co za wstyd
Nie będę jak żaden z nich –
Chciałem mieć inne niebo tu, śniłem tu inne sny
Chłopak ze średniej krajowej –
Średnio co trzeci czekał na to, co wam powiem
Na to, co zrobię, co powiem, jak...
Żaden z was by tutaj nie uciągnął tylu lat
Tylu dat, miast, twarzy, rąk
Umów, stron, kurwa... brzmienia, form
Norm, imion, pieprzonego jadu i słów
Czuję ulgę, gdy nie ma ich tu
Nikt nie krzyczy „stój”, każą iść po swoje, brać co jest
Gramy codziennie jedną z ich ról, musimy być kimś dzień w dzień
Czuję, ile uciekło mi lat, gdy widzę jak krótki rzucam cień
Miałem odwagę podpalić im świat, a boję się powiedzieć im „nie”...
Nie. A boję się powiedzieć im „nie”...
Nie. Boję się powiedzieć im „nie”...
Hipnotyzuje mnie spokój pełnych ulic
Ósmej rano w tramwajach, wagi kredytowej puli
Ludzi, którzy nie czuli tego, jak ja
Moje stado, dla którego muszę grać
Patrz – ich oczy pełne są tego, co ledwo znam
Odbijam się od ulic i ścian
Jak pierdolone latarni światło
A tak mało go mam, i tak rzadko
Trzeba łaknąć, by czuli twój głód
I ten trud rozumienia ich myśli w przód
Cud, gdzieś pomiędzy żelazem i betonem
Gdy fale radia przecinają ich dłonie
Znam własny koniec na pamięć
I tylko ja wiem, ile razy już tak stałem tu
Ścierając cały ten brud własnym ciałem
Przeżywałem siebie samego pół na pół
Nikt nie krzyczy „stój”, każą iść po swoje, brać co jest
Gramy codziennie jedną z ich ról, musimy być kimś dzień w dzień
Czuję, ile uciekło mi lat, gdy widzę jak krótki rzucam cień
Miałem odwagę podpalić im świat, a boję się powiedzieć im „nie”...
Nie. A boję się powiedzieć im „nie”...
Nie. Boję się powiedzieć im „nie”...
A boję się powiedzieć im „nie”...
Boję się powiedzieć im „nie”...
Written by: Milosz Borycki
instagramSharePathic_arrow_out􀆄 copy􀐅􀋲

Loading...