album cover
Powroty
947
Pop
Powroty was released on January 24, 2020 by Fandango Records as a part of the album Powroty
album cover
AlbumPowroty
Release DateJanuary 24, 2020
LabelFandango Records
LanguagePolish
Melodicness
Acousticness
Valence
Danceability
Energy
BPM90

Credits

PERFORMING ARTISTS
Miuosh
Miuosh
Vocals
Michał Kush
Michał Kush
Performer
COMPOSITION & LYRICS
Michał Kush
Michał Kush
Composer
Milosz Borycki
Milosz Borycki
Lyrics
PRODUCTION & ENGINEERING
Michał Kush
Michał Kush
Producer
Lewis Hopkin
Lewis Hopkin
Mastering Engineer
Michal "Fox" Krol
Michal "Fox" Krol
Producer
Rafel Smolen
Rafel Smolen
Mixing Engineer

Lyrics

Setki razy zawiodłem jako facet
Jako przyjaciel, brat, syn i mąż
Mam coś jeszcze do załatwienia ze światem
Zanim dotrę do miejsca gdzie postawię dom
Nie zliczę wschodu stron, wrzasku, krzyku rąk
Chwil, gdy toń pochłaniała moje imię
Przyszedłem pisać, to mówić to stąd
I będę robić to, aż po cichu przeminę
Łapiesz mnie za rękę w mroku
Kiedy szeptem chcesz znów odgonić całe zło
Modliłem się do ich Boga o spokój
A Bogu dzięki, przyniósł nam to
Ginę co parę dni w krwi niosąc wściekłość
Uzależniło mnie tempo kojąc chaos
Znów będę szeptał ci na ucho jak to kocham
A co nam kurwa więcej tu zostało?
Mam ze sobą parę twoich zdjęć
Parę słów w niebieskich chmurach
Upadam, by znowu podnieść się
Jak nad kolejnym miastem łuna
Znowu opowiesz mi co u nas
Po tym jak spalę kolejny dzień
Kocham przeklinać, że wciąż się tak tułam
Mam ze sobą parę twoich zdjęć
Mam ze sobą parę twoich zdjęć
Parę słów w niebieskich chmurach
Upadam, by znowu podnieść się
Jak nad kolejnym miastem łuna
Znowu opowiesz mi co u nas
Po tym jak spalę kolejny dzień
Kocham przeklinać, że wciąż się tak tułam
Mam ze sobą parę twoich...
Błądzę w mroku jakieś pół tysiąca stąd
Pomiędzy stanami kont, a węzłami wejściówek
Żadna przemiana, starczył mi rok
Umiałem zabić się za to, co teraz zdaje się głupie
Nie lubię nie być obok, pół na pół nie żyć z tobą
Nie lubię czuć, że nie umiałbym bez tego już
Kurz lepi oczy mi do snu, gdzieś na nowo
Na końcu tylu mało wartych chwil
Tam gdzie przepiłem dni, można budować miasta
Niezgaszone poezją jak my, miałem sny
W których nawet świat mnie nie przerastał
Największa część mnie to - wy
Ginę co parę chwil w krwi niosąc ogień
Ledwo kojarząc drogę, która wraca mnie pod dom
Znów będę krzyczeć ci w twarz, że nie mogę
Ej, miałaś mnie nie puszczać stąd
Mam ze sobą parę twoich zdjęć
Parę słów w niebieskich chmurach
Upadam, by znowu podnieść się
Jak nad kolejnym miastem łuna
Znowu opowiesz mi co u nas
Po tym jak spalę kolejny dzień
Kocham przeklinać, że wciąż się tak tułam
Mam ze sobą parę twoich zdjęć
Mam ze sobą parę twoich zdjęć
Parę słów w niebieskich chmurach
Upadam by znowu podnieść się
Jak nad kolejnym miastem łuna
Znowu opowiesz mi co u nas
Po tym jak spalę kolejny dzień
Kocham przeklinać, że wciąż się tak tułam
Mam ze sobą parę twoich zdjęć
Mam ze sobą parę twoich zdjęć
Mam ze sobą parę twoich...
Written by: Michał Kush, Milosz Borycki
instagramSharePathic_arrow_out􀆄 copy􀐅􀋲

Loading...