album cover
Bezbek
7
Hip-Hop/Rap
Bezbek was released on September 23, 2022 by Feno as a part of the album Lues Brothers
album cover
Release DateSeptember 23, 2022
LabelFeno
LanguagePolish
Melodicness
Acousticness
Valence
Danceability
Energy
BPM

Credits

PERFORMING ARTISTS
Lues Brothers
Lues Brothers
Performer
Feno
Feno
Performer
Ramzes
Ramzes
Performer
COMPOSITION & LYRICS
Lues Brothers
Lues Brothers
Composer
Feno
Feno
Composer
Ramzes
Ramzes
Composer
Artur Barbachen
Artur Barbachen
Lyrics
Mateusz Sumara
Mateusz Sumara
Lyrics
PRODUCTION & ENGINEERING
Ramzes
Ramzes
Producer

Lyrics

Gdy mówią mi
Bezbek zły element
Napięcie poraża mnie
Codziennie wręcz niezręcznie jest, mi
Tak zaczynać dzień.
Gdy mówią mi
Bezbek zły element
Napięcie poraża mnie
Codziennie wręcz niezręcznie jest, mi
Tak zaczynać dzień.
tańczę tango przemian,
albo złudzenia,
wam doskwiera,
ten plan wklejony w schemat,
podła atmosfera,
ja zmierzam by ją rozjebać,
rzadko się otwieram,
nie warto, nie teraz,
komplementuje w tobie prawdziwy krzyk,
gdy komplikuje co dzień wadliwy szyfr,
czasem zatruje kiedy przelewam łzy, wiec wiem,
W mojej naturze bywa schodzić na psy
za bardzo lubię wciąż upadać na pysk,
mam w sercu dziurę, nie połata mnie nic.
w głowie mam sumę zdewastowanych dni,
więc chce,
zostać tam dłużej niż pozwala mi rytm.
złota zasada to gryźć, grawerowana na błysk,
gdy się odpalam to syf, posiadam nadal w equip - mencie,
to życie nie lada krzyż, a w barach pękają szwy,
zamiana w drania mi wychodzi jak nic.
Gdy mówią mi
Bezbek zły element
Napięcie poraża mnie
Codziennie wręcz niezręcznie jest, mi
Tak zaczynać dzień.
Gdy mówią mi
Bezbek zły element
Napięcie poraża mnie
Codziennie wręcz niezręcznie jest, mi
Tak zaczynać dzień.
ten chory zmysł mnie zwodzi, na skroni agonii schemat,
wiec zacisnę w dłoni patoli szczyptę na melanż,
skandalicznie zdrowy, choć boli gdy się otwieram,
to mam misję chodzić i ciągle drogi przecierać.
Łatwo wierny, więc wiecznie zdradzany
Przez stare błędy, niepewnie się bawi,
To bardzo chłodny niewolnik reklamy
Dowody zbrodni, na foni, ofiary
Ukoi nerwy kolejny egzamin,
Zacisnę zęby, to jeszcze go zdamy,
Będę bezczelny, bez przerwy na fali
Ten te cały prestiż podeszwy mi plami
Wytykany palcami, pan bardzo znany,
Punk rock litrami doprawia dobry cannabis
Boli zazdrość małych za łatwo ich mami!,
wartość sławy za chamstwo mi sprzedali, Czaisz ?
Gdy mówią mi
Bezbek zły element
Napięcie poraża mnie
Codziennie wręcz niezręcznie jest, mi
Tak zaczynać dzień. .. strach zatrzymać się.
Gdy mówią mi
Bezbek zły element
Napięcie poraża mnie
Codziennie wręcz niezręcznie jest, mi
Tak zaczynać dzień. .. strach zatrzymać się.
Written by: Artur Barbachen, Feno, Lues Brothers, Mateusz Sumara, Ramzes
instagramSharePathic_arrow_out􀆄 copy􀐅􀋲

Loading...