album cover
Otoczeni Problemami
4
Hip-Hop/Rap
Otoczeni Problemami was released on July 10, 2023 by Fedos as a part of the album Otoczeni Problemami - Single
album cover
Release DateJuly 10, 2023
LabelFedos
Melodicness
Acousticness
Valence
Danceability
Energy
BPM96

Credits

PERFORMING ARTISTS
Fedos
Fedos
Performer
COMPOSITION & LYRICS
Maciej Fedorowicz
Maciej Fedorowicz
Songwriter
PRODUCTION & ENGINEERING
NMD
NMD
Producer
Dryja
Dryja
Producer

Lyrics

Otoczeni problemami, magicznie znikają, kiedy zostajemy sami
Ty po prostu bądź obok, pokrusz i to nabij
Nie wiesz, jak mało słów świat wypełni kolorami
Otoczony problemami, nie wylewam na nią, tylko leję to na tracki
Łatwiej mi się pisze, kiedy nie mam równowagi
Nie kminimy tego, lecz większość już jest za nami
Wiem czego chcę, ja chcę więcej niż mam
W końcu o to dbam, gram pod inny takt
Coraz bliżej gwiazd, słów nie porwał wiatr
No bo zostały w mej duszy
Tak jak pierwsza miłość, szybko stamtąd się nie ruszy
Chcę być tam, gdzie Ty, a nie gdzie rosną problemy
Żyć tam, gdzie sny budzą się, kiedy wstajemy
Nie pójdę drogą do nikąd, z hienami ciągle na bakier
Szczęście na mej mapie już dawno obrałem za cel
Staram się być oparciem dla tych, co nie widzą brzegu
Pozbawieni steru, serce pęka oka mgnieniu
Życie toczy się bez reguł, wyścig pozbawiony sensu
Drogę wskaże Ci po ciemku, razem unikniemy przeszkód
Weź to sprawdź, ona jak i ja
Jedziemy nocą furą, nie dogania nas zły vibe
Zanim dojedzie przyszłość, wolę złapać ją za kark
Tobie radzę to samo, jak masz dość liczenia strat
Otoczeni problemami, magicznie znikają, kiedy zostajemy sami
Ty po prostu bądź obok, pokrusz i to nabij
Nie wiesz, jak mało słów świat wypełni kolorami
Otoczony problemami, nie wylewam na nią, tylko leję to na tracki
Łatwiej mi się pisze, kiedy nie mam równowagi
Nie kminimy tego, lecz większość już jest za nami
Pytasz, czy znam wartość słów, tych które wypowiedziałem?
Nie padłoby żadne z ust, jednak Twą wartość poznałem
Zresztą muszę mówić prawdę, jeśli mam to nazwać rapem
A więc dziwkę nazwę dziwką, tak jak brata nazwę bratem
I nie ważne, jak źle było, no bo byliśmy w tym razem
Nie ma lekkiego sukcesu, kiedy przeszłość jest ciężarem
Muszę wykorzystać szansę, nie płakać po jakiejś szmacie
Obiecałem, że nie zaśpię, w zamian otrzymałem wsparcie
Nie chodzi o mych bliskich, na nich liczyć mogłem zawsze
Muszę brać walizki z życia, rzutów na taśmę
Odeszło parę zmartwień i tak szybko nie zaśniesz
W deszczu odpalasz fajkę, choć w środku już gaśniesz
Weź to sprawdź, ona jak i ja
Jedziemy nocą furą, nie dogania nas zły vibe
Zanim dojedzie przyszłość, wolę złapać ją za kark
Tobie radzę to samo, jak masz dość liczenia strat
Otoczeni problemami, magicznie znikają, kiedy zostajemy sami
Ty po prostu bądź obok, pokrusz i to nabij
Nie wiesz, jak mało słów świat wypełni kolorami
Otoczony problemami, nie wylewam na nią, tylko leję to na tracki
Łatwiej mi się pisze, kiedy nie mam równowagi
Nie kminimy tego, lecz większość już jest za nami
Written by: Maciej Fedorowicz
instagramSharePathic_arrow_out􀆄 copy􀐅􀋲

Loading...