album cover
7 Dni
Hip-Hop/Rap
7 Dni was released on July 2, 2024 by Rubin x Kiper as a part of the album Monument
album cover
Release DateJuly 2, 2024
LabelRubin x Kiper
LanguagePolish
Melodicness
Acousticness
Valence
Danceability
Energy
BPM86

Credits

PERFORMING ARTISTS
Rubin
Rubin
Performer
Kiper
Kiper
Performer
Dj Rasel
Dj Rasel
Performer
COMPOSITION & LYRICS
Bartosz Niburski
Bartosz Niburski
Songwriter
Patryk Kieper
Patryk Kieper
Composer
Jakub Kotarski
Jakub Kotarski
Composer

Lyrics

W koło tylko rozmazane, obce twarze
Nie wiem czy w tym się odnajdę, ale dalej nie pójdziemy razem
Siedem dni w tygodniu na to patrzę, jakbym chciał wyjaśnień
Ale nic nie zdaje się być prostsze bardziej
Scenariusze coraz bardziej czarne, noce krótsze
A ja duszę rapem tylko plamię, to nie rozerwalne
To jest we mnie, nie wiem czy w tym się odnajdę
Ale jedno pewne, style, kurwa, zawsze oryginalne
Stawiali mi za przykłady ludzi, których ktoś doceniał
Zanim sami nie dostrzegli, jak ich zmienia chemia
Mają za złe mi do teraz, że nas nie ma
Nigdy, kurwa, nas nie było jak łączył to tylko melanż
Jak kapujesz, dzwonić próżno, mówić "przebacz" (tak się nie da)
Ja wciąż żyję na osiedlach, czas tu nic nie zmienia
Ciągle przypał, jak coś widać na kamerach
A jak ich potrzeba to ich nie ma
Ciągle przypal, bo przygasa przy bajerach
Wtedy o trochę innych problemach
Chociaż nadal jebać, jak odgrywać chcesz pozera
Dla mnie kiedyś pierwsze teksty, dziś idea (dziś idea)
Wiem, mu ćpanie źle zwiastuje bez leczenia
To już bez znaczenia (bez znaczenia)
Ty jak możesz jeszcze weź się nie daj
Czcze życzenia, znam to dobrze, gdy po wódzie wracają sumienia
Ludzie ze mnie zrobili idiotę przez to nieraz
Siedem dni w tygodniu coś we mnie umiera
W koło tylko rozmazane, obce twarze
Nie wiem czy w tym się odnajdę, ale dalej nie pójdziemy razem
Siedem dni w tygodniu na to patrzę, jakbym chciał wyjaśnień
Ale nic nie zdaje się być prostsze bardziej
Scenariusze coraz bardziej czarne, noce krótsze
A ja duszę rapem tylko plamię, to nie rozerwalne
To jest we mnie, nie wiem czy w tym się odnajdę
Ale jedno pewne, style, kurwa, zawsze oryginalne
Może z imienia nazywać rzeczy, które są chujowe
Darujmy sobie, jak ruchy się nie spinają ze słowem (Darujmy sobie)
Nie ma co gdybać, omijam takich jak mogę
Bo jakbym brał to do siebie to jeszcze siedział za głowę
Dla mnie oryginał jedyne co honorowe
I to, że biorę na siebie ten worek i skąd go wziąłem
Jak cię zawiną na dołek to na ten moment
Jest wyjściem po prostu milczeć przez dobę
Nikt z nas nie wiedział, w którą pójdziemy stronę
I że ich twarze będą mi nie znajome
Weź się przyzwyczaj, nie stoisz pod starym blokiem
Gdzie dzisiaj jest pusty pokój z widokiem na szkołe
Nic z tym nie zrobię, że jestem związany z szarym betonem
I że pierdolę podróby, które nazywasz idolem
Uszyte w Chinach, (Jebać), kapitał tylko na modę
7 dni widać jak klimat idzie pod młotek
Ain't no turnin' back when I start blastin'
Attention!
The mic is contact
Faggot **** stealin' my life
Ain't no turnin' back when I start blastin'
Fuck it, it's the whole...
Touch me
Faggot **** stealin' my life
Niezbadane scieżki zawsze przyciągały mnie jak magnes
Jednak gdzie bym nie był zawsze [...] starych klatek
Przez to czasem jest wulgarnie
Bo nie chce mi się rozwijać [...]
Written by: Bartosz Niburski, Jakub Kotarski, Patryk Kieper
instagramSharePathic_arrow_out􀆄 copy􀐅􀋲

Loading...