album cover
PUK PUK
163
Hip-Hop/Rap
PUK PUK was released on December 15, 2022 by GM2L as a part of the album PUK PUK - Single
album cover
Release DateDecember 15, 2022
LabelGM2L
Melodicness
Acousticness
Valence
Danceability
Energy
BPM77

Music Video

Music Video

Credits

PERFORMING ARTISTS
Francuz Mordo
Francuz Mordo
Performer
COMPOSITION & LYRICS
Kacper Wójcik
Kacper Wójcik
Songwriter
Janek Dublowski
Janek Dublowski
Composer
PRODUCTION & ENGINEERING
jvchu
jvchu
Producer

Lyrics

Po mieście koło, nogi mnie bolą
Puk, puk, Święty Mikołaj
Dostał promocje, zamówił trzy
Mój ulubiony narkoman
Mój ulubiony narkoman
Palce mam gorzkie, a na nich mąka
Bo pękła bombka
Trzeba od nowa pakować
Po mieście koło, nogi mnie bolą
Puk, puk, Święty Mikołaj
Dostał promocje, zamówił trzy
Mój ulubiony narkoman
Mój ulubiony narkoman
Palce mam gorzkie, a na nich mąka
Bo pękła bombka
Trzeba od nowa pakować
Prezent na święta, to dla klienta, pod choinkę dostaniesz haj
Ona napięta, do tego tępa
Nic więcej niż finish na twarz
Finish na twarz, wszystko na raz
Szybko przede mną klęka
Une fois que j'la casse, faut que j'me casse
Bo mam następnego klienta
Wow, co to za zapach
W czterech siedzimy i cztery gibony
Wow, co to za oszust
Il voulait carna, to został zmielony (hmmm)
Kotek nie mam dla ciebie kwiatów
Zamiast to topy w cali pack'u
Bierz do mordy, to w płaszczu francuz
Po mieście koło, nogi mnie bolą
Puk, puk, Święty Mikołaj
Dostał promocje, zamówił trzy
Mój ulubiony narkoman
Mój ulubiony narkoman
Palce mam gorzkie, a na nich mąka
Bo pękła bombka
Trzeba od nowa pakować
Po mieście koło, nogi mnie bolą
Puk, puk, Święty Mikołaj
Dostał promocje, zamówił trzy
Mój ulubiony narkoman
Mój ulubiony narkoman
Palce mam gorzkie, a na nich mąka
Bo pękła bombka
Trzeba od nowa pakować
Dres i na nogach klapki
A i tak dziś kończę z Catherine (naaajak)
Skaczę góra dół dupą
Nie potrzebuje skakanki
Halloween kiedyś na ośce
W saszetce mamy zabawki
Się upił i dostał czkawki
Nie Simba tylko Bambi
Samedi, spotkanie z barbie
Ale najpierw muszę podrzucić candy
Na zawsze podziemny klimat
Na zawsze te same barwy
Miałem więcej sosu przed rapem
Twój raper to tylko artysta
Twój chłoptaś to żaden gangsta
Na klipach jedynie statysta
Blok przynosi sos, ale blok przynosi kłopoty
W czwartek, piątek i sobotę są najlepsze obroty
Blok przynosi sos, ale blok przynosi kłopoty
W czwartek, piątek i sobotę są najlepsze obroty
Po mieście koło, nogi mnie bolą
Puk, puk, Święty Mikołaj
Dostał promocje, zamówił trzy
Mój ulubiony narkoman
Mój ulubiony narkoman
Palce mam gorzkie, a na nich mąka
Bo pękła bombka
Trzeba od nowa pakować
Po mieście koło, nogi mnie bolą
Puk, puk, Święty Mikołaj
Dostał promocje, zamówił trzy
Mój ulubiony narkoman
Mój ulubiony narkoman
Palce mam gorzkie, a na nich mąka
Bo pękła bombka
Trzeba od nowa pakować
Written by: Janek Dublowski, Kacper Wójcik
instagramSharePathic_arrow_out􀆄 copy􀐅􀋲

Loading...