album cover
15,2 (FREESTYLE)
2,093
Hip-Hop/Rap
15,2 (FREESTYLE) was released on October 1, 2021 by SBM Label as a part of the album Młody Matczak
album cover
Release DateOctober 1, 2021
LabelSBM Label
LanguagePolish
Melodicness
Acousticness
Valence
Danceability
Energy
BPM73

Music Video

Music Video

Credits

PERFORMING ARTISTS
Mata
Mata
Performer
Pedro
Pedro
Performer
Francis
Francis
Performer
COMPOSITION & LYRICS
Mata
Mata
Composer
Pedro
Pedro
Composer
Francis
Francis
Composer
Michał Matczak
Michał Matczak
Lyrics
Mikołaj Vargas
Mikołaj Vargas
Lyrics
Szymon Frackowiak
Szymon Frackowiak
Lyrics
PRODUCTION & ENGINEERING
Pedro
Pedro
Producer
Francis
Francis
Producer

Lyrics

[Intro]
Chwilę nie było mnie, sorki, spałem
Pół Polski mi wchodzi do głowy, pół Polski tęskni za Michałem
Gdzie on jest?
Dobrze, nie?
[Verse 1]
Fanom, co myślą, że mam ich w dupie, wysyłam środkowy palec
A całej reszcie, dzięki za cierpliwość i dzięki z góry za diament
Jestem w drodze do Sławy, tak jakbym jechał do babci, młody Matczi
Znasz mnie z tego, że wykurwiam z kapci, nie jest Ci zimno na boso?
Na chuj się patrzysz, jak Wojtek Cejrowski na klapki
To tylko płonący mikrofon, pozdro ziomale, ziomalki
Jak dojdzie do walki to Dawid podbije Ci oko
Jakby był hypemanem Palucha, mm, skucha
Od kiedy wyszła pierwsza epka, w końcu rucham
Wychodzę na bulwar Wiślany, podchodzi hultaj wyćpany
Kciuk jak bulwa ziemniaka, dostałbym w ryj, ale feat u Białasa mam
Haha, wiele się zmienia kiedy skończy się pierwsza trasa
W dwa lata z podziemia do NASA, wystarczyło wszystkim pokazać kutasa
Od kiedy wyszła pierwsza elpka, per "chuj krótki" zwraca się do mnie co druga panienka
I w sumie to niezła jest beczka i w sumie to niezła jest beczka
I w sumie to niezła jest beczka, bo mój fiut ma 15,2 centymetra, kurwo, łap update'a
+0,7 byczku, jakbym rozlewał tu po kieliszku
Kapelusz mam przyklejony do głowy, jak ten fioletowy ma arcybiskup
Jeszcze jeden nowy materiał chcesz, no to za hajsy bis kup
Jestem pewien, że niewiele wiem, ale rozjebię w pizdu
Gierę, bo nie widzę przeszkód tak jak buzi w tęczu, albo niewidomy koń
Przechodzę tor, ale nie jestem anonimowy i nie jest potrzebna mi broń
Boże, chroń moich ludzi, jakbym był łakiem to teraz zdejmowałbym skroń
Jakbym był łakiem to rap by mi się dawno znudził no i bym go rzucił w kąt
[Verse 2]
Powinienem zapierdalać jak N'Golo, a drugi rok opijam zdaną maturkę, bo mogę
A ci co nie mogą to coś mi pierdolą, żebym wydoroślał
A palę jointa na wyspie radości, no i patrzę jak pomału rosną mi uszy osła
Zaraz wiosna, może wezmę wiosła i odpłynę stąd
Głos mam taki jakbym jeszcze pospać chciał, a nie mógł, bo
Dzwoni alarm - trr, trr
Ale zamiast "trr, trr", słyszę głos Solara, co mi mówi, żebym rozpierdalał
Boże, chroń moich ludzi, wypływam na głęboką wodę
Żeby móc siedzieć w jacuzzi, żeby móc leżeć w jacuzzi i chuj
[Outro]
Pozdrawiam całą załogę, nie ma, że może, bo musi się udać i chuj
Wypływam na głęboką wodę
Żeby móc siedzieć w jacuzzi, żeby móc leżeć w jacuzzi i chuj
Pozdrawiam całą załogę, nie ma, że może, bo musi się udać i chuj
Written by: Francis, Michał Matczak, Mikołaj Vargas, Pedro, Szymon Frackowiak
instagramSharePathic_arrow_out􀆄 copy􀐅􀋲

Loading...