album cover
GRABEN
811
Hip-Hop/Rap
GRABEN was released on September 20, 2024 by Step Dystrybucja as a part of the album NIERÓWNO POD SUFITEM
album cover
Release DateSeptember 20, 2024
LabelStep Dystrybucja
Melodicness
Acousticness
Valence
Danceability
Energy
BPM72

Music Video

Music Video

Credits

PERFORMING ARTISTS
rów babicze
rów babicze
Vocals
4money
4money
Programming
COMPOSITION & LYRICS
Mateusz Dec
Mateusz Dec
Composer
Andres Bardal
Andres Bardal
Lyrics
Jurij Tepesz
Jurij Tepesz
Lyrics
Okoń Zbabicz
Okoń Zbabicz
Lyrics
PRODUCTION & ENGINEERING
4money
4money
Producer

Lyrics

Niech się trzęsie ziemia graben
Co tu tak cicho, jak wchodzę na sale to po to, by wprowadzić zamęt
Złote rowy za rok odpalamy galę
Tak ja obiecałem, jadę z kurwami przecież nie mogę cię zawieść
Niech się trzęsie ziemia graben
Rów tektoniczny w swoim żywiole, a kurwy piszą jak za karę
Skocz po wódkę, postaw, odkręć i nalej
Najpierw musiałem to oblać, zanim zdałem sobie sprawę, że
Robi się poważnie dziwko a jeszcze nie wiesz nawet co mam w planie
Wjadę na Stoperanie to się skończy, kurwa, babci sranie
W chuju mam wasze projekty w chuju mam waszą ofertę
Moje wersy dla nich jak skarpetki — bo nie na rękę
Płyniemy z rowem w piękny rejs
Zbieram załogę zawsze wiem, że
Łączy nas w kurwe mocna więź
Za nich bym dał se uciąć rentę
A jak tylko wszedłeś wykryto niski poziom IQ
Twój pysk jak Rafaello wyraża więcej niż tysiąc słów
Jestem tu z bratem i bratem
Wszystko w porządku jest weź się przyzwyczaj
Bo tylu oddanych ziomków nie widział parapet pod oknem życia
Twoje słowa bez pokrycia, moje pokryją się złotem
Nie mogę gadać oddzwonię potem
Niech się trzęsie ziemia graben
Co tu tak cicho, jak wchodzę na sale to po to, by wprowadzić zamęt
Złote rowy za rok odpalamy galę
Tak ja obiecałem, jadę z kurwami przecież nie mogę cię zawieść
Niech się trzęsie ziemia graben
Rów tektoniczny w swoim żywiole, a kurwy piszą jak za karę
Skocz po wódkę, postaw, odkręć i nalej
Najpierw musiałem to oblać, zanim zdałem sobie sprawę, że
Rzucają strzały w powietrze i chyba się właśnie zanosi na deszcz
Co się odpierdala w tym rapie, nie wiesz? Kurwa, ja też
Nosili kumple na barach i plecach, aż w końcu poniósł cię melanż
I polecałeś za grubo więc teraz nawet się nie waż
Babicze twardo na skale, wasze rapy poza skalą
Tak wieje chujnią, że nawet by Darie zawiało
Nie uważam na słowa, raz tak dojebałem do pieca
Że aż tak upierdolił się komin, Okoń się zmienił w Tepesza
Dziwko to nie skok na bank, tylko skok na bombę
A jak chcesz zajebać w puzon dzwon po Pawła Trąbę
Nasza gadka jest dwuznaczna, wasza gadka dwulicowa
Bo ta cecha tu nie siedzi, tak się pisze historia
Niech się trzęsie ziemia graben
Co tu tak cicho, jak wchodzę na sale to po to, by wprowadzić zamęt
Złote rowy za rok odpalamy galę
Tak ja obiecałem, jadę z kurwami przecież nie mogę cię zawieść
Niech się trzęsie ziemia graben
Rów tektoniczny w swoim żywiole, a kurwy piszą jak za karę
Skocz po wódkę, postaw, odkręć i nalej
Najpierw musiałem to oblać, zanim zdałem sobie sprawę, że
Written by: Andres Bardal, Jurij Tepesz, Mateusz Dec, Okoń Zbabicz
instagramSharePathic_arrow_out􀆄 copy􀐅􀋲

Loading...