album cover
FLUX
1
Hip-Hop/Rap
FLUX was released on September 27, 2024 by Gmiter as a part of the album FLUX - Single
album cover
Release DateSeptember 27, 2024
LabelGmiter
Melodicness
Acousticness
Valence
Danceability
Energy
BPM60

Credits

PERFORMING ARTISTS
GMIT3R
GMIT3R
Performer
COMPOSITION & LYRICS
Daniel Gmiterek
Daniel Gmiterek
Songwriter
Maciej Mazurek
Maciej Mazurek
Composer
PRODUCTION & ENGINEERING
TRAPSK1
TRAPSK1
Mastering Engineer

Lyrics

Pojebane sny mam, nie polewam wina
Nie moja wina, ciągle rozkminiam
U was meta, u mnie finał
U was feta, u mnie parkiet i oliwa
I akurat nikt nie dzwonił
Jak chciałem wisieć na liniach (nie)
A te linie mi nie wiszą, jak łańcuchy 2 Chainza
Chociaż pisałem skuty, to nie miałem się za więźnia
Chciałem drogi na skróty, zatrzymały przejścia
Wyrwało buty, pozdro Misza z tego miejsca
Kursy na mnie spadały, byłem underdogiem
I chcieliby krzyż postawić a zostanę czarnym koniem
Potknięcia się zdarzają, nawet najlepszym, zobacz
Nie tylko moje stany mają te lęki, chłopak
Z twoją bajerą, to bym ronda nie wkręcił
Ja idę do kurwy z roksy, ona wręcza mi Merci
Bo wrzuciłem jej do buźki kilka naboi
I teraz wypluwa punche lepsze od Twych idoli
Scena mnie bawi i brzydzi
Został tu może choć jeden prawdziwy?
Raperzy są jak ich wersy - na niby
Wolę zostać sobą i rzucać przekminy, jak
POW, POW, POW, POW
Wpada nowa bestia
Po to to, żeby pokazać potencjał
Brakowało tlenu, na Akilian lód
Jestem jak Prometeusz
POW, POW, POW, POW
Wpada nowa bestia
Po to to, żeby pokazać potencjał
Galaktyczny poziom, jakbym włączył Flux
Siemano, tu nowy król
POW, POW, POW, POW
Wpada nowa bestia
Po to to, żeby pokazać potencjał
Brakowało tlenu, na Akilian lód
Jestem jak Prometeusz
POW, POW, POW, POW
Wpada nowa bestia
Po to to, żeby pokazać potencjał
Galaktyczny poziom, jakbym włączył Flux
Siemano, tu nowy król
Lecę te linie jak WizzAir, chcę by poznali w Belize
Po tracku zrób analizę, jak Gmoch w jedynce
Rozpisz markerem jak prowadzić karierę
A ja wyłożę na to lachę i też się podzielę
No dobra, trochę skłamałem
W końcu się nie dzieli z zerem
Ja jestem niezłym towarem
Ty jesteś niezłym menelem
Złapałem fale i śmigam
Jakbym był, nie wiem - surferem
Złapałem fale dźwiękowe i jej wysyłam strumieniem
Chociaż nie jestem gangsta, słowo jak klamka
Wyrwę Ci struny głosowe, to moja harfa
Zawołam Matkę Naturę i dla niej zagram
Pokażę gówno, które wydała na świat
Jak Makelele czyszczę pole po chwastach
Wskazuję drogę, coś jak gwiazda polarna
A Twoja dawno już umarła, chłopie
Słuchaj kotów jak ja, takich co ich Zouma kopie
Kiedy łapię to flow, suko
Czuję się jak boss hugo
A ty graj prawilniaka
Panie gumowe ucho
POW, POW, POW, POW
Wpada nowa bestia
Po to to, żeby pokazać potencjał
Brakowało tlenu, na Akilian lód
Jestem jak Prometeusz
POW, POW, POW, POW
Wpada nowa bestia
Po to to, żeby pokazać potencjał
Galaktyczny poziom, jakbym włączył Flux
Siemano, tu nowy król
POW, POW, POW, POW
Wpada nowa bestia
Po to to, żeby pokazać potencjał
Brakowało tlenu, na Akilian lód
Jestem jak Prometeusz
POW, POW, POW, POW
Wpada nowa bestia
Po to to, żeby pokazać potencjał
Galaktyczny poziom, jakbym włączył Flux
Siemano, tu nowy król
Written by: Daniel Gmiterek, Maciej Mazurek
instagramSharePathic_arrow_out􀆄 copy􀐅􀋲

Loading...