album cover
Stillo
Hip-Hop/Rap
Stillo was released on September 28, 2024 by mrozonn as a part of the album Stylistyka - Single
album cover
Release DateSeptember 28, 2024
Labelmrozonn
LanguagePolish
Melodicness
Acousticness
Valence
Danceability
Energy
BPM128

Music Video

Music Video

Credits

PERFORMING ARTISTS
mrozonn
mrozonn
Performer
COMPOSITION & LYRICS
Michał Brzykcy
Michał Brzykcy
Songwriter
PRODUCTION & ENGINEERING
Urban Nerd Beats
Urban Nerd Beats
Producer
Maczus
Maczus
Recording Engineer

Lyrics

Potrzebuję czasu i to tak od zaraz
Kiedy cos jebie no to wszystko naraz
Stresu fala, no bo pełna sala i gdy koncert gram przed lustrem to odpływam, nara
Nawijam, spadam zrobię coś co rozpierdoli, będzie znowu dramat
Bo uzywam słów które mogą kogoś razić
Nikt się nie przejmuje kiedy mnie coś razi musze zmieniać flow, aby zaciekawić, robie to od lat i bez lirycznej mafii
Szlajałbym bym się dalej zbierał nie wiem kurwa znaczki?
Wejdę, wyjdę, zejde, przyjdę nie wiem wciaz kim jestem
Mimo dorastania chce byc znowu tylko dzieckiem
Dalej mam ambicje dalej chce osiągać więcej
Nie chce byc dorosłym czekać wyłącznie na przelew
6 rano mam pobudkę jakoś znowu smętno (mi)
Urok tego miasta zabił natarczywy beton (i)
Tyle spraw na głowie a ja chce mieć tylko jedną (i)
Tyle spraw na głowie chociaż niebo na niebiesko (dzis)
Wciaz za malo snu mam a za dużo stresu
Odcinam te kupony jak gwiazda show biznesu
Jak leń lub jakiś nie rób, nic już nie oczekuj
Ciepłe dni minęło znowu wszystko jest bez sensu
Robie sobie epke w stillo który cie zanudza
I wytlocze sobie cd po rozsyłam to po grupkach
Tak jak niezależny twórca, moja muza nie zależnym tworem
Tak jak niezależny twór robie sobie to co mogę
Szmata w internacie na mnie gada za plecami
A robiłem jej przysługę by zamienić sie grupami
I nie powiem kto mi doniósł bo jeszcze sie obrazi
Ze taki pseudoraper stworzył sobie taki one hit
Z maczusiem, na spółę tantiemy podzielę, na półkę odłożę te wszystkie odrzuty, rozrzutny jestem z muzyką na stałe i stałe mam plany na rapsy, z planszy zmiatam pionki palcami,
Jak Pan Cartman, kartami tak gram
Jak krupier, jak nie wyjdzie to zostanę sobie barman i będę miał to w dupie
Każdy dupsko mi obrabia jak najgorszej dziwce
Zobaczycie mnie na bilbord i wtedy sie zdziwicie
Ze taki pan raperek moze zrobić se karierę
I wtedy moze kurwa zaczniecie wierzyć w siebie
Wejdę, wyjdę, zejde, przyjdę nie wiem wciaz kim jestem
Mimo dorastania chce byc znowu tylko dzieckiem
Dalej mam ambicje dalej chce osiągać więcej
Nie chce byc dorosłym czekać wyłącznie na przelew
6 rano mam pobudkę jakoś znowu smętno (mi)
Urok tego miasta zabił natarczywy beton (i)
Tyle spraw na głowie a ja chce mieć tylko jedną (i)
Tyle spraw na głowie chociaż niebo na niebiesko (dzis)
Robie sobie to co chce a nie to co mogę
Wciaz za malo snu mam a za dużo stresu
Odcinam te kupony jak gwiazda show biznesu
Jak leń lub jakiś nie rób, nic już nie oczekuj
Ciepłe dni minęło znowu wszystko jest bez sensu
Robie sobie epke w stillo który cie zanudza
I wytlocze sobie cd po rozsyłam to po grupkach
Tak jak niezależny twórca, moja muza nie zależnym tworem
Tak jak niezależny twór robie sobie to co mogę
Written by: Michał Brzykcy
instagramSharePathic_arrow_out􀆄 copy􀐅􀋲

Loading...