album cover
meta
Hip-Hop/Rap
meta was released on November 4, 2024 by OU7SIDE as a part of the album META
album cover
AlbumMETA
Release DateNovember 4, 2024
LabelOU7SIDE
LanguagePolish
Melodicness
Acousticness
Valence
Danceability
Energy
BPM84

Music Video

Music Video

Credits

PERFORMING ARTISTS
Karol Krupiak
Karol Krupiak
Vocals
DEL8
DEL8
Programming
COMPOSITION & LYRICS
Karol Krupiak
Karol Krupiak
Lyrics
Dawid Adamiec
Dawid Adamiec
Composer
PRODUCTION & ENGINEERING
DEL8
DEL8
Producer

Lyrics

Meta outro
Nawet nie czekaj, przyjdzie chwila i cię spotkam
Wrócę po czasie jak do sklepu Polo Cockta
Posypuję rany, sól wydaje się tak słodka
A pierdolone lęki wyjadają mnie od środka
Mów, że udamy, że to wszystko jest na żarty
Jak z tobą grałem, to tylko w zamknięte karty
A jak Christopher dziś odchodzę w niezbadane
Wszystko za życie, czemu czuję, że przegrałem?
Stoję na dachu, choć mnie nie nagrywał Nolan
I patrzę w iluzję ciebie, którą tworzy moja głowa
Podnoszę ręce, jestem o dwa kroki, Boże
Może jeszcze się uśmiechnie? Może
Twoje oczy błyszczą jak poranna rosa
Widziały, jak odchodzę mimo dymu z papierosa
Uciekałem i włóczyłem się po nocach
A widok twoich łez czułem jak przy głowie glocka
Teraz nie ma, nie ma, nie ma mnie już obok
Teraz nie ma, nie ma, nie ma mnie już obok
Teraz nie ma, nie ma, nie ma mnie już obok
Teraz nie ma, nie ma, nie ma mnie już obok (nie)
Nie będzie przy mnie, gdy posypię się na stałe
Ciągle poszukuję serca, jakbym był blaszanym drwalem
Ostatnie lata robią plamy jak atrament
A wróciłbym do czasów oglądania Disney Channel
One by chciały ze mną tylko przez nazwisko
No i wtedy myślę, czemu tak chujowo wyszło?
Wciąż upadamy albo lecimy za nisko
Z naszych emocji dawno zrobiliśmy targowisko
Czy ja właśnie pożegnałem cię na dobre?
Życie daje mi plaskacza, no to mam czerwoną mordę
Czy koło niej przybierałem inną formę?
Chyba właśnie pożegnała mnie na dobre
Trochę beka, żyję sobie od dwóch dekad
A horyzont i ulica neonowo mówią „meta”
Ty jej nie przekrocz, ale weź mnie tam odprowadź
Zaraz potem wejdź do siebie i spróbuj zacząć od nowa
Twoje oczy błyszczą jak poranna rosa
Widziały, jak odchodzę mimo dymu z papierosa
Uciekałem i włóczyłem się po nocach
A widok twoich łez czułem jak przy głowie glocka
Teraz nie ma, nie ma, nie ma mnie już obok
Teraz nie ma, nie ma, nie ma mnie już obok
Teraz nie ma, nie ma, nie ma mnie już obok
Teraz nie ma, nie ma, nie ma mnie już obok (nie)
Nie, nie, teraz nie ma, nie ma obok mnie
Koniec spektaklu, meta 2023
Karol Krupiak, dzięki
Written by: Dawid Adamiec, Karol Krupiak
instagramSharePathic_arrow_out􀆄 copy􀐅􀋲

Loading...