album cover
Halo
60
Hip-Hop/Rap
Halo was released on December 6, 2024 by Mlody West as a part of the album NAJWIĘKSZY GEEK DELUXE
album cover
Release DateDecember 6, 2024
LabelMlody West
LanguagePolish
Melodicness
Acousticness
Valence
Danceability
Energy
BPM151

Credits

PERFORMING ARTISTS
Mlody West
Mlody West
Performer
uglyassocho
uglyassocho
Performer
COMPOSITION & LYRICS
Jan Cała
Jan Cała
Composer
Mateusz Ziolkowski
Mateusz Ziolkowski
Lyrics
Jakub Ochocki
Jakub Ochocki
Lyrics
PRODUCTION & ENGINEERING
Foy
Foy
Producer

Lyrics

– Siema, przemyślałem to i starczy mi tego wszystkiego
– Czemu? Co się stało?
– Po prostu doszło do mnie, że nigdy nie będziesz najważniejsza i nie ma sensu tego ciągnąć
– Ale dlaczego?
SIKE!
Służby specjalne, nie MI6, mi wszystko jedno
Jestem MIA dziś w górach i jestem legendą
W kuchni z kurczakami jakbym robił w KFC, jestem na bando
Egzorcyzmy E-mily Rose zżarła niejedno
Rozmowy z diabłem przez telefon
Abonament na to za frajer na pewno
Nikt nie jest z Jamajki, ale w aucie płonie niejedno drewno
Nigdy nie ruchałem za pieniądz, nie jeżdżę tirem, mam tych dziwek pełno
Teraz każdy jest gangsta, chłopcze, strzelasz jedynie w Halo
Duży geek, MasterChef gotuje, nie Halo
Ich interes Titanic, nie słyszeli jak krzyczałem mayday
Outfit za pięćdziesiąt koła, a to tylko szmaty bejbe
Wyjebałem pieniądz w górę, się zakręcił tak jak beyblade
Rick na górze, Rick na dole, jestem wszędzie
W twojej szkole, w twojej siostrze, w twojej wsi, w twoim mieście
Teraz każdy chce mój wers, lecz gadam tylko za kopertę
Zabieram ją na zakupy, mówi "nie byłam tu wcześniej"
Duży Benz bez sensu, nie mówisz nic z sensem
Jestem w dużym Benzie, zmieniam linie bez sensu
Się kręci bez breakdance'u, ja nie stoję w miejscu
Jestem piętro wyżej bracie, wierzy mankamentom
Chciała zobaczyć geeka na żywo no to jej przyszedłem
Wejdę, wyjdę jakbym grał co najmniej koncert w każdym mieście
Zawodnik tier S, GLE Benz, w gumkach mam pengę
Demony mam w głowie mała, dziwko syrop w nerce
Geekuję dwa cztery na dobę, w kuchni jak Oetker
Mój syn tak samo jak zegarek, on też będzie prezydentem
Ucieka mi na dół krew, dziś tak wyglądasz w tej sukience
To jest takie zajebiste, że dziś w dzień zarabiam pensję (Moją starą pensję)
Jestem Jamesem Bondem
Kiedy najebię siebie bongiem
Mój stack - musi być dobrze
Pachnę Margiela - nie Jamesem Bondem
Jestem na elo z twoim idolem
Zarabiam pesos - potem go trwonię
Robię co chcę, robię co mogę
Układam LEGO u-e-e-o
Strugam takie żywe zioło, mów mi Gepetto
Twoja zwrotka - się prześpią, moja wiąże się z ich erekcją
Pensja musi być większą, jeśli nie chcę być waszą częścią
Na chacie z moją J.Lo, strzelam do niej prawie jak Halo
Zgarnę kasę, później się prześpię
Służby specjalne, nie MI6, mi wszystko jedno
Jestem MIA dziś w górach i jestem legendą
W kuchni z kurczakami jakbym robił w KFC, jestem na bando
Egzorcyzmy E-mily Rose zżarła niejedno
Rozmowy z diabłem przez telefon
Abonament na to za frajer na pewno
Nikt nie jest z Jamajki, ale w aucie płonie niejedno drewno
Nigdy nie ruchałem za pieniądz, nie jeżdżę tirem, mam tych dziwek pełno
Teraz każdy jest gangsta, chłopcze, strzelasz jedynie w Halo
Written by: Jakub Ochocki, Jan Cała, Mateusz Ziolkowski
instagramSharePathic_arrow_out􀆄 copy􀐅􀋲

Loading...