album cover
GRAM DO GRAMA
44
Hip-Hop/Rap
GRAM DO GRAMA was released on December 4, 2024 by Step Dystrybucja as a part of the album GRAM DO GRAMA - Single
album cover
Release DateDecember 4, 2024
LabelStep Dystrybucja
LanguagePolish
Melodicness
Acousticness
Valence
Danceability
Energy
BPM102

Music Video

Music Video

Credits

PERFORMING ARTISTS
Młody Nykiel
Młody Nykiel
Vocals
COMPOSITION & LYRICS
Marlon Rost
Marlon Rost
Composer
Jakub Nykiel
Jakub Nykiel
Lyrics
PRODUCTION & ENGINEERING
Papii
Papii
Producer

Lyrics

Pierwsza liga, no a to jeszcze nie finał
Poznała zawodnika, pewnie myśli, jak wykiwać
Zrzuciła kardigan, mówi: "Proszę, weź mnie, Kuba"
Godzina i znikam, bo pieniądze mnożę, niunia
W życiu tyle minusów, że w końcu jestem na plus
Dzisiaj na szyi mam lód, lecz nie puszczam pary z ust
Mam na sobie czarny but, czarny tis, czarny tusz
Nie myślę o tych dupach, a w głowie mam sporo dziur
Kręta droga, ja na szczęście, kurwa, frunę
Mam do tego nosa, a nigdy się nie poczułem
Pytają o ekwipunek
Nie dam Ci kontaktów, bo wiem, że wykręcisz numer
B.I.G, mam to dziś w swoich rękach
Trzymam to mocno, tak branżę robię na pieska
V.I.P, tak się bawi Breslau
Na nic już nie czekam, czas pokazać kurwom miejsca
Wyrzucony na bruk, nie liczyłem na cud
Bo robiłem za dwóch
Kwity na stół, nie kwiaty dla suk
Nie pomógł na ból mi jej spicy mood
Piękny dzień, znów zarabiamy od rana
Nigdy łez, w końcu będzie dobrze, mama
Money chase, chłodny łeb, leci fala
Gra-gram do grama, gram do grama
Wyrzucony na bruk, nie liczyłem na cud
Bo robiłem za dwóch
Kwity na stół, nie kwiaty dla suk
Nie pomógł na ból mi jej spicy mood
Piękny dzień, znów zarabiamy od rana
Nigdy łez, w końcu będzie dobrze, mama
Money chase, chłodny łeb, leci fala
Gra-gram do grama, gram do grama
Jakie Młode Wilki? Połowa to zwykłe pazie
Pompowane baloniki, jakbym operował Kasię
Tak się, kurwa, kaszle, co wy wiecie o astmie?
Trochę elektryczni, kiedy zaczynam być w gazie
Narazie! Robię pa, pa tym, co trzeba
Windą do nieba, big boy, Detroit dzieciak
Weed, stock, mefa, King Kong wjeżdża
Nie myślałem, jak zarabiać, ja myślałem, jak mam przetrwać
Pociąg do wódy - poczułem, że wysiadam
Nigdy więcej ulgi, bo trochę ze mnie był gapa
Trochę miałem farta, cud, że żyję jeszcze, młoda
Chociaż w sumie taka prawda ogień nie zabije smoka
Niedoceniony w życiu i niedoceniony w rapgrze
Mów mi Johnny Sins, bo jeszcze kurwom pokażę
Wyrzucili za drzwi, zapomnieli, że mam klamkę brachu
Strzał w 10 - Messi w strachu
Wyrzucony na bruk, nie liczyłem na cud
Bo robiłem za dwóch
Kwity na stół, nie kwiaty dla suk
Nie pomógł na ból mi jej spicy mood
Piękny dzień, znów zarabiamy od rana
Nigdy łez, w końcu będzie dobrze, mama
Money chase, chłodny łeb, leci fala
Gra-gram do grama, gram do grama
Wyrzucony na bruk, nie liczyłem na cud
Bo robiłem za dwóch
Kwity na stół, nie kwiaty dla suk
Nie pomógł na ból mi jej spicy mood
Pewien rozdział już zamykam, choć wiem, że to pewnie będzie trudne, mała
Byłem jak heroinista, gdy szukałem zawsze igły w stogu siana
Czasem się trochę potykam, ale nie mam w planach, by się wypierdalać
Do teraz się trochę odbija, może czas, bym usiadł do głównego dania
Jak widzę, czym ludzie się karmią, to chyba jest pewne, że zjedli rozumy
Nie chodzą na prostytutki, a nieraz tak wyszło, że wyszli na kurwy
Widziałem, jak ciągle się szarpią, gdy ja wtedy nawet nie miałem na ciuchy i buty
Czekam na was sezonówki, dziś razem z braciakiem powiększam trybuny
Written by: Jakub Nykiel, Marlon Rost
instagramSharePathic_arrow_out􀆄 copy􀐅􀋲

Loading...