album cover
lvl23
3
Hip-Hop/Rap
lvl23 was released on November 30, 2024 by BasementStudio23 as a part of the album lvl23 - Single
album cover
Release DateNovember 30, 2024
LabelBasementStudio23
LanguagePolish
Melodicness
Acousticness
Valence
Danceability
Energy
BPM92

Credits

PERFORMING ARTISTS
Jakub Derecki
Jakub Derecki
Rap
COMPOSITION & LYRICS
Jakub Derecki
Jakub Derecki
Songwriter
Jakub Sokołowski
Jakub Sokołowski
Songwriter
PRODUCTION & ENGINEERING
Jakub Sokołowski
Jakub Sokołowski
Engineer

Lyrics

Dwadzieścia trzy lata przecieram już buty
Dwadzieścia trzy lata i nigdy na skróty
Jak Michael Jordan tylko za trzy rzuty
Podążam za planem wcześniej tu wysnutym
Tak lecą minuty później już godziny
Wszystko co robimy tylko dla rodziny
No i dla przyjaciół w sumie też dla siebie
Bo nie skończę póki nie znajdę się w niebie
Tak Rok za rokiem
Idę krok za krokiem
Dwadzieścia trzy lata światło na zmianę z mrokiem
Dwadzieścia trzy lata na świat rzucam okiem
I najbardziej boli mnie to, że
Nadal mnie gonią te lata
Wciąż mnie przeraża ta data
Niezmienna czasu utrata
Muzyka na rany łata
Wciąż zmieniam plany
Mój talent niedoceniany kiedyś
Dziś składam rymy
Jak mój brat origami
Jestem przysypany tymi wierszami
Między słowami to co sens życia da mi
Znajdę za tymi drzwiami
Wykładam karty na stół jakbym grał w pokera
Nie wiem czy coś bardziej liczy się niż to co mamy teraz
nie wiem czemu oni nadal myślą że to tylko żarty
Nie rozumieją tego że żyją w dwudziestym czwartym
Chcieliby tylko poruszać się szlakiem wytartym
Ja wkładam wszystko w to by sprawdzić ile rap ten warty
Jestem blisko prawdy
Jestem blisko prawdy
Kiedyś tak bezradny
Nadal niepoprawny
Nadam światu barwy
Na bok odsuń żarty
Będę legendarny
Będę legendarny
Musiałem dojrzeć do tego
I Teraz dążę do swego
I wciąż mnie gonią te lata
Wciąż mnie przeraża ta data
Niezmienna czasu utrata
A teraz tańcz i się śmiej
Dwadzieścia trzy razy na zegarek spojrzę nim się spóźnię
Pamiętam jak klęli na mnie za to więc nie bluźnię
Póki gorące żelazo kuje jakbym miał tu kuźnię
Jakbym miał tu Kuźnię
Jutro nie będzie nikogo już tu jakbym skoczył w próżnię
Mówią do mnie Kuba może nawiń dzisiaj trochę luźniej
Sorry ziomeczki nie dzisiaj może jednak trochę później
Może trochę później
Coraz starszy i coraz mądrzejszy
Nie robię już nic tylko pisze te wersy
Ty nic tu nie robisz choć liczą się gesty
Powiedz mi jak przetrwać mam ten życia festyn
Ci sami ludzie i te same ciuchy
Te same miejsca lecz poważne ruchy
Jestem pewien, że na starość będę głuchy
Ale wiem, że przez to nie odczuje skruchy
Written by: Jakub Derecki, Jakub Sokołowski
instagramSharePathic_arrow_out􀆄 copy􀐅􀋲

Loading...