album cover
Lata
637
Hip-Hop/Rap
Lata was released on December 29, 2024 by PchamyTenSyf as a part of the album Lata
album cover
AlbumLata
Release DateDecember 29, 2024
LabelPchamyTenSyf
LanguagePolish
Melodicness
Acousticness
Valence
Danceability
Energy
BPM66

Credits

PERFORMING ARTISTS
Bisz
Bisz
Vocals
COMPOSITION & LYRICS
Maciej Kosicki
Maciej Kosicki
Composer
Jarosław Jaruszewski
Jarosław Jaruszewski
Lyrics
PRODUCTION & ENGINEERING
KOSA
KOSA
Producer
Filip Pniewski
Filip Pniewski
Mastering Engineer

Lyrics

[Verse 1]
Trzymamy się mocno za ręce
Palce splecione jak losy
Chcemy by trwało to wiecznie
Wiatr się wplątuje w jej włosy
Patrzę jak zamyka oczy
I lekko uśmiecha, zaciskając dłoń, co
W końcu ma się czego trzymać
Lecz ciągle się boi by powiedzieć głośno
O tym co czuje
Tak jakby wiatr czekał na słowa by porwać je
Ja czuję że wierzy zbyt mocno we mnie
Zostanie gdy pozna mnie?
A może to ja ją zostawię ze strachu
Nigdy nie umiałem sprostać
Oczekiwaniom, choć czekałem na nią
I czekałbym na nią do końca
[Verse 2]
I jakie to głupie, niepotrzebne myśli znów psują mi moment
Inaczej nie umiem, bo byłem i będę tym wszystkim czego nie powiem
I nie nauczę się nigdy żyć, uwięziony w swojej głowie
Żaden Tezeusz
Po prostu zagubiony człowiek
[PreChorus]
A ona wierzy we mnie, wierzy we mnie
Jak w nic wcześniej i w nic później
Wierzy we mnie, wierzy we mnie
Teraz leży przy mnie zbyt bezpiecznie
Bo wierzy we mnie, wierzy we mnie
Jak Małgorzata czekając ufnie
Wierzy we mnie, wierzy we mnie
Choć mija to lato, a później?
[Chorus]
Mijają lata, lata, lata
Mijają lata, lata, lata
Mijają lata, lata, lata
Mijają lata, lata, lata
[Verse 3]
Czuję fantomowy ból
We wszystkich tych miejscach, w których nas nie ma
Nawiedzam je często jak duch
Lecz będąc duchem do niczego nie da się zbliżyć
Niczego dotknąć, jedynie patrzeć jak życie toczy się bez nas
Doskonała kara za to czego nie uczyniłem
Bo nie miałem serca
Zaryzykować i zagrać o wszystko
Wiedząc że wszystko mogę stracić
A kto zbyt długo żyje tylko strachem
Na końcu sam zaczyna straszyć
To wraca do mnie przez lata i wracam do tego latami
I trwa to wiecznie, tak jak chcieliśmy
Nieostrożni z życzeniami
[Verse 4]
Dziś skrzypię w deskach jej podłóg i spadam książkami z jej półek
I patrzę jak śpi, i patrzę jak śni o mnie, nie powiem co czuję
Wierzyć w miłość, to jak wierzyć w duchy, a największym duchem jest przeszłość
Żadna Ariadna, dziewczyna i nic, nic
Przez "C" z kreską
[PreChorus]
Wierzy we mnie, wierzy we mnie
Jak nikt wcześniej i nikt później
Wierzy we mnie, wierzy we mnie
Teraz leży przy mnie zbyt bezpiecznie
Bo wierzy we mnie, wierzy we mnie
Jak Magdalena przy pustej trumnie
Wierzy we mnie, wierzy we mnie
Choć minęło lato, a później?
[Chorus]
Minęły lata, lata, lata
Minęły lata, lata, lata
Minęły lata, lata, lata
Minęły lata, lata, lata
Written by: Jarosław Jaruszewski, Maciej Kosicki
instagramSharePathic_arrow_out􀆄 copy􀐅􀋲

Loading...