album cover
392
117
Hip-Hop/Rap
392 was released on January 24, 2025 by White 2115 as a part of the album ROCKST4R
album cover
Release DateJanuary 24, 2025
LabelWhite 2115
LanguagePolish
Melodicness
Acousticness
Valence
Danceability
Energy
BPM160

Credits

PERFORMING ARTISTS
White 2115
White 2115
Performer
Pedro
Pedro
Performer
COMPOSITION & LYRICS
Mikołaj Vargas
Mikołaj Vargas
Composer
Sebastian Czekaj
Sebastian Czekaj
Lyrics
PRODUCTION & ENGINEERING
Pedro
Pedro
Producer
ENZU
ENZU
Mastering Engineer, Mixing Engineer

Lyrics

[Chorus]
Wiem czego chcesz, pieniędzy, akurat ja je mam
Diamond chain, szklane łzy, palę grass jak muscle car
Dobrze wiem, kto jest kim, ale w chuju wszystkich mam
Ciężki łeb, bo szósty drink, ledwo co pozwala stać
Dobrze wiem, kto jest kim, ale nie wiem nic na psach
Ona chciała ostry seks, jak w 365
Ale ojebała w moim 392
Tylko siedząc w nowym kabrio stracę nad głową dach
[Verse 1]
Łysa bania, szybka fura, czuję się tak jak Vin Diesel
Przypierdalał balas się to leję mu na grób benzynę
I podpalam, bo od rana jeszcze nie paliłem
Diss jest usmażony, dobrze się zajmuje grillem
No bo jest panem domu, w sensie se kupiłem willę
Dzwoni do mnie BMW, a potem dzwoni dealer
Bo spaliłem tyle jakbym jechał ciężarówką
Dorobiłem się milionów, a ruszyłem tylko główką
Uwierz mi na słowo, ona na jedno skinienie ruszy tyłkiem
[Chorus]
Wiem czego chcesz, pieniędzy, akurat ja je mam
Diamond chain, szklane łzy, palę grass jak muscle car
Dobrze wiem, kto jest kim, ale w chuju wszystkich mam
Ciężki łeb, bo szósty drink, ledwo co pozwala stać
Dobrze wiem, kto jest kim, ale nie wiem nic na psach
Ona chciała ostry seks, jak w 365
Ale ojebała w moim 392
Tylko siedząc w nowym kabrio stracę nad głową dach
[Verse 2]
Łańcuch na mnie błyszczy jakby gadał Morse'm
Jeśli życie to wyścig, zrobiłem z milion okrążeń
Będą żałować Ci co mnie skreślili zbyt pochopnie
Więc jak mówisz do mnie, to z szacunkiem kurwo, bo nie jestem twoim ziomkiem
Dlatego zamknij mordę u mnie ciągle money longer
Noszę LV Billionaires sunglasses, tylko takie pasowały do mnie
Milioner z ulicy, ciężkie czasy spakowałem w torbę
Goyard, i wysłałem tam gdzie czeka moja narzeczona
[Verse 3]
Wiosna, Łajcior, Jesień, Zima, nie ma wakacji bez Łajciora
Przestań opowiadać bajki, no bo za dobrze znam już morał
Kiedyś zero tak jak Cola, dzisiaj kontrakt milion dollar
Więc doskonale dziwko
[Chorus]
Wiem czego chcesz, pieniędzy, akurat ja je mam
Diamond chain, szklane łzy, palę grass jak muscle car
Dobrze wiem, kto jest kim, ale w chuju wszystkich mam
Ciężki łeb, bo szósty drink, ledwo co pozwala stać
Dobrze wiem, kto jest kim, ale nie wiem nic na psach
Ona chciała ostry seks, jak w 365
Ale ojebała w moim 392
Tylko siedząc w nowym kabrio stracę nad głową dach
Written by: Mikołaj Vargas, Sebastian Czekaj
instagramSharePathic_arrow_out􀆄 copy􀐅􀋲

Loading...