album cover
FOG FREESTYLE
1
Hip-Hop/Rap
FOG FREESTYLE was released on February 14, 2025 by FOG Records as a part of the album FOG FREESTYLE - Single
album cover
Release DateFebruary 14, 2025
LabelFOG Records
LanguagePolish
Melodicness
Acousticness
Valence
Danceability
Energy
BPM80

Music Video

Music Video

Credits

PERFORMING ARTISTS
objad
objad
Rap
Michał Grzech Grzesiński
Michał Grzech Grzesiński
Rap
COMPOSITION & LYRICS
objad
objad
Songwriter
Michał Grzech Grzesiński
Michał Grzech Grzesiński
Songwriter
PRODUCTION & ENGINEERING
objad
objad
Engineer

Lyrics

Wjebałem już 4 zwroty no to zrobię dziś też piątą
Nie mam czasu na te ploty załóż zdejmij dla mnie croptop
Włożyłem w to milion złotych i się witam dzisiaj z gąska
Poczuje dzisiaj mój dotyk nie przejmuje się już tą grą
Ona myli me literki
Ona najebala się
Nagadała wam za dużo
I teraz boicie się
Nie mam czasu na te dupy
No bo jestem zarobiony
Cały hajs mój idzie w ruchy
Albo w pety albo w ziomy
Grzechem było dać ci szansę
Że jeszcze pogadamy
Teraz ruchasz się z mym bratem
Albo już nie ma sprawy
Jakbym trafić miał do pierdla
Do posadzę całą bandę
A jak trafiłam do piekła
To odpaliłem mój plan B
Morda pełna złota
Wszystko drogie co wypluwam
Bo jak mam wam tłumaczyć że ta dupa na mnie looka
To jest F O G
To jest O B JAD
To jest kurwa GRZECH
To kurwa nasz
TRAP ( Fog in the house fog freestyle )
TRAP ( Fog in the house fog freestyle )
TRAP ( Fog in the house fog freestyle )
TRAP ( Fog in the house fog freestyle )
Ona myli me literki
Ona najebala się
Nagadała wam za dużo
I teraz boicie się
Nie mam czasu na te dupy
No bo jestem zarobiony
Cały hajs mój idzie w ruchy
Albo w pety albo w ziomy
Nasza grupa zamknięta jak gerda
Twoją już dotknęła febra
Ja wiem co mam robić a ty się rozwodzisz na wzór Fineasza i Ferba
Czasem dotyka mnie wena
A czasem wypala się werwa
Wtedy mnie kurwa to wnerwia
Ładuje słuchawki i wisze na pętlach
Przesiedze tak z tydzień i spierdalam z drzewa
Co się może udać to mi się udaje bo nigdy nie umiem przejebać
Zawsze potrafię rozjebać
Ale nie umiem poczekać
Więc pale opony także te mózgowe bo zero wypije
Jedynie cole, zmachałeś się intrem nie maratonem
Ty jesteś jedynie przy mnie amatorem
Maluje se słowem i gadam kolorem
Ty nie masz pojęcia co to jest Colorex
Jak szumisz to najwyżej w kolanach wodę
Kopie cię po ryju i jeszcze cie kopne bo cię wpierdole
Bo dla mnie jesteś tylko
Jebanym bobem o
Jebanym bobem o
Jebanym offem gdy bzykam tobie przez swoją głowe o
Jebanym nikim matole
Jebanym shotem na stole
Więc wale was na raz za kołnierz i co I się tym nie zadowole o
Written by: Jakub Objad Obidziński, Michał Grzech Grzesiński
instagramSharePathic_arrow_out􀆄 copy􀐅􀋲

Loading...