album cover
Koloseum
405
Hip-Hop/Rap
Koloseum was released on March 21, 2025 by SBM Label as a part of the album Genom / Koloseum - Single
album cover
Release DateMarch 21, 2025
LabelSBM Label
LanguagePolish
Melodicness
Acousticness
Valence
Danceability
Energy
BPM104

Music Video

Music Video

Credits

PERFORMING ARTISTS
Znowu Tony
Znowu Tony
Performer
Faded Dollars
Faded Dollars
Performer
COMPOSITION & LYRICS
Alan Kulesza
Alan Kulesza
Composer
Antoni Jarecki
Antoni Jarecki
Lyrics
PRODUCTION & ENGINEERING
Faded Dollars
Faded Dollars
Producer

Lyrics

Dwadzieścia lat podróży, jakby pisał o mnie Homer
Dryf na wodzie, bo żagiel potrafię stawiać tylko nosem
Nie czuję pyłu z brzozy, a mam dosyć nowych wiosen
I świeczek z tortem, za w sumie zwyczajny proces
Dość bycia w College, w obawie przed życiem bez planów
Piątek chodzenia za ciosem, co bije w wątrobę i portfel
Roboty za frajer, przy fry'owaniu kurczaków
Dosyć presji na zostanie kimkolwiek
Nasze płaty czołowe, zniszczone jak Koloseum są
Widziałem zło, krew, jak Koloseum
Każdemu w moim wieku prognozują koniec
W deszczu bomb, wysadzonych przez niezgodę tych, co mają stołek
A ja się boję, że będziemy cieszyć się zwiedzaniem spelun tylko i gdy sfałszujemy chorobowe
Się boję, że moi synowie poczują powiew fali uderzeniowej, traumy, z którą zmagał się przodek
Przez to, że Bóg wolał karać, gdy się zbuntował Adam
Smak zaufania dzisiaj rzadko przy rodzinnym stole
Kopiujemy zachowania od pokoleń
Mój ziomek przysiągł nie być tak jak jego ojciec, a ma już brodę
I się lubi z alkoholem, i nie przyznaje do czegokolwiek
Co jest słone i wypływa spod powiek (Śmieszne)
Musiałem uzyskać tą dwójkę na przodzie
By zrozumieć, że nie istnieje ktoś taki jak dorosły człowiek
Dalej nie wiem, którą wybrać z dróg
Dalej nie wiem, czy to los czy Bóg (Los czy Bóg)
Między spaniem na zwale, a wstaniem na poranną zmianę
Słuchaniem się starych, a ich bagatelizowaniem
Jedni wkładają na palec pierścień, inni pierwsze double matche
Jedni w kawalerce, inni nie chcą wyprowadzek
Jednemu uciekł przed przystankiem bus
A drugi pierwszy raz legalnie dziś się autem wiózł
Jeden powiedział, że już rzuca wreszcie fajkę w chuj
A drugi z wkładem Vuse, trzeci pod wargę snus
Ten z szampanem i na cokolwiek go najdzie w klubie
Drugi pół litra barmańskiej, bo na karcie null
Jeden przyjmuje w pracy kofeinę w czarnej lurze
Drugi wali w budzik, prosząc o pięć minut dłużej
Ktoś studiuje od pół roku kryptowalut kurs
Komuś na kanapie styki co dzień pali susz
Ten na prawie, drugi jest na dziennikarstwie
Trzeci zwiedza Anglię, bo w sumie woli gap year cruise
Ktoś przeżywa kompilację the best of 20s
A ktoś inny na dnie, w depresji
Ktoś ma urodziny w stylu Project X
Kiedy ktoś w tym samym czasie stawia sam se świeczki
Żaden z nas nie wie, kim jesteśmy
Gdy plany na siebie definiują indeksy
Żaden z nas nie wie, kim jesteśmy
Ludzie piękni, ale bez perspektyw
Dalej nie wiem, którą wybrać z dróg
Dalej nie wiem, czy to los czy Bóg (Los czy Bóg)
Dalej nie wiem, którą wybrać z dróg (Którą wybrać z dróg)
Widzę słońca blask, a dopiero wschód (A dopiero wschód)
Written by: Alan Kulesza, Antoni Jarecki
instagramSharePathic_arrow_out􀆄 copy􀐅􀋲

Loading...