album cover
JEZUS
182
Hip-Hop/Rap
JEZUS was released on March 20, 2025 by INTERNAZIOMALE as a part of the album HOLLYWOOD SMILE
album cover
Release DateMarch 20, 2025
LabelINTERNAZIOMALE
Melodicness
Acousticness
Valence
Danceability
Energy
BPM70

Credits

PERFORMING ARTISTS
Żabson
Żabson
Vocals
COMPOSITION & LYRICS
Mateusz Zawistowski
Mateusz Zawistowski
Lyrics
Hubert Poliński
Hubert Poliński
Composer
Milosz Lyczak
Milosz Lyczak
Composer
Łukasz Wróblewski
Łukasz Wróblewski
Composer
PRODUCTION & ENGINEERING
Hubi
Hubi
Producer
Mercury
Mercury
Producer
Wroobel
Wroobel
Producer
Stef Moro
Stef Moro
Mixing Engineer

Lyrics

Kocham, kiedy nienawidzą — zupełnie jak Jezus (Jezus)
Nigdy nie wpłynie na mój żywot jakaś banda zjebów (Nigdy)
Drzazgę w moim oku widzą, nie widzą swych grzechów (Yeah, yeah)
Tylko stojąc z boku, szydząc — nie popełnisz błędu (Pizdy)
Was jest sprowokować łatwo (Łatwo), wystarczy pieniędzmi (Yeah)
Was nie wkurwia Żabson, tylko że jesteście biedni (Nie)
Wtedy przejdzie Ci przez gardło (Gardło), że są lepsi (Lepsi)
Gdy przestanie zżerać zazdrość (Zazdrość), weź to przełknij (Yeah)
Jadę Cybertruckiem przez Hollywood, łapię chwile z życia (Tesla)
Już nie obchodzi mnie to nawet, czy sprzeda się muzyka (No nie)
Jem dobrą strawę, jaram trawę, no bo zegar tyka (Tic, tic, tak)
Wyszedłem na zakupy (Co?), dycha już nie styka
Wreszcie mogę zasmakować życia, które podziwiałem (Okej)
Jak ktoś wygrywa, to nie hejtuj typa, bo to jest przypałem (Tak jest)
Ty nie musisz udawać, że byś nie chciał się tu znaleźć (Nie musisz)
Bo lepiej jest z dumą upadać, jeśli próbowałeś (Tak)
Niż upaść tak nisko (Nisko), by wylewać żale (Żale)
Nie przepraszam was za wszystko (Wszystko), co se odjebałem (Okej)
Bo to wszystko, co przeżyłem, to moje, ciągle stoję po właściwej stronie
Czyli po swojej, Ty nie rozumiesz, jak to jest, jak ktoś chce
Zabić Cię za to, co czujesz, ciągle próbujesz, jakoś się bronię
Na karku ponad ćwierć wieku, na karku prawie dwa kilo mam swagu (Swag)
Wreszcie do syta jak Wojek jem, jeśli milczenie tu złotem jest (Jest)
To może zamkniesz mordę i idź się za robotę weź (Weź)
Nawet jak byłbyś mym klonem (Co?), no to we are not the same (Nie)
Na zębach diamenty flawless, i to jest wartościowy tekst (Ej) (Prick)
Ja chcę tylko hajsu, sława mnie stresuje (Stresuje)
W tym świecie dużo fałszu — ja przeszedłem próbę (Okej)
Nie potrzebuję spadków, idę wciąż pod górę (Górę)
Choć byście chcieli zatruć mnie — wybaczam wam (Chuje)
Kocham, kiedy nienawidzą — zupełnie jak Jezus (Jezus)
Nigdy nie wpłynie na mój żywot jakaś banda zjebów (Nigdy)
Drzazgę w moim oku widzą, nie widzą swych grzechów (Yeah, yeah)
Tylko stojąc z boku, szydząc — nie popełnisz błędu (Pizdy)
Was jest sprowokować łatwo (Łatwo), wystarczy pieniędzmi (Yeah)
Was nie wkurwia Żabson, tylko że jesteście biedni (Nie)
Wtedy przejdzie Ci przez gardło (Gardło), że są lepsi (Lepsi)
Gdy przestanie zżerać zazdrość (Zazdrość), weź to przełknij (Yeah)
Written by: Hubert Poliński, Mateusz Zawistowski, Milosz Lyczak, Łukasz Wróblewski
instagramSharePathic_arrow_out􀆄 copy􀐅􀋲

Loading...