album cover
Lot
692
Hip-Hop/Rap
Lot was released on March 24, 2025 by DOPEHOUSE x .voodoo people as a part of the album Połączenia 1.5
album cover
Release DateMarch 24, 2025
LabelDOPEHOUSE x .voodoo people
Melodicness
Acousticness
Valence
Danceability
Energy
BPM90

Music Video

Music Video

Credits

PERFORMING ARTISTS
Opał
Opał
Vocals
Gibbs
Gibbs
Vocals
Jonatan Chmielewski
Jonatan Chmielewski
Programming
COMPOSITION & LYRICS
Jonatan Chmielewski
Jonatan Chmielewski
Composer
Mateusz Przybylski
Mateusz Przybylski
Lyrics
Łukasz Opiłka
Łukasz Opiłka
Lyrics
PRODUCTION & ENGINEERING
Jonatan Chmielewski
Jonatan Chmielewski
Producer

Lyrics

Zamiast mówić jak się czujesz, wyślij o tym numer
Zebrałem już dyskografię uczuć w sumę
W odczuwanym powietrzu wyczułem wczorajszą furię
Wieziemy ze sobą duszę starych miejsc w nowej furze
Jak zostawione w głosówce miejsce na ciszę i smutek
Jakbyś wiedziała, że muszę uciec stąd na chwilę dłużej
Także została nam chwila, nim ją przełożę na później
Żeby jeszcze chwilę się zatracić, zanim znów się zgubię w tym
Lewituję, nie wiem który wybrać tunel, uderz tylko kilka dźwięków
I niech wyznaczą kierunek, jeszcze tylko kilka sekund dłużej
Możemy tu zostać, a wystarczy by się zgubić, znaleźć
I jeszcze raz poznać, ustawić wiarę jako alarmowy kontakt
I dzwonić parę razy na dzień, zostawiając sygnał
Ten drogi szmat, to teraz już droga wolna
Do tego żeby się wzbić na
Lekko za wysoki lot, za wysoki lot
Patrz na mnie, nie w dół
Dobrze widać stąd, dobrze widać blok, w którym taki sam chłód
Nie wypuszczał z rąk i nie dotrzymał słów
Zanim do końca zamarznę, dotkniemy chmur
Za daleko w głąb, zagnaliśmy zło, by odpuścić znów
Parę metrów nad ziemią (Hmm)
W końcu nie obchodzi mnie, co o mnie powiedzą
Zimno nam często (Hmm)
Mimo że do słońca coraz bliżej dosięgnąć, Hej
Starczy mały gest, otulę cię swoją wiarą
Też nie wiedziałem, że przyniesie nam przygodę taką
Nowy duży Benz, patroluje ze mną miasto
I to nie bragga, tylko dowód że mi się udało
Wbiec parę schodów, trochę wyżej głowę mam
Z powodu poziomu, a nie pychy, sorry, to nie ja
Ciszy brak, atmosferę wyczaruje track
Latam w akompaniamencie bass'u, pośród innych aut
Lekko za wysoki lot, choć gołębie serce
Zaprowadził głos, na kompletnie inny level
Może opowiesz coś, czego jeszcze nie wiem?
Czarno białe tło, stamtąd wyruszyłem odkąd lecę
Lekko za wysoki lot, za wysoki lot
Patrz na mnie, nie w dół
Dobrze widać stąd, dobrze widać blok, w którym taki sam chłód
Nie wypuszczał z rąk i nie dotrzymał słów
Zanim do końca zamarznę, dotkniemy chmur
Za daleko w głąb, zagnaliśmy zło, by odpuścić znów
Lekko za wysoki lot, za wysoki lot
Patrz na mnie nie w dół
Dobrze widać stąd, dobrze widać blok
W którym taki sam chłód
Written by: Jonatan Chmielewski, Mateusz Przybylski, Łukasz Opiłka
instagramSharePathic_arrow_out􀆄 copy􀐅􀋲

Loading...