album cover
JETSON
1,784
Hip-Hop/Rap
JETSON was released on May 16, 2025 by belzi as a part of the album JETSON - Single
album cover
Release DateMay 16, 2025
Labelbelzi
Melodicness
Acousticness
Valence
Danceability
Energy
BPM87

Music Video

Music Video

Credits

PERFORMING ARTISTS
belzi
belzi
Performer
COMPOSITION & LYRICS
Krystian Wojas
Krystian Wojas
Songwriter

Lyrics

Suko, wiesz kto ma styl za którym zatęsknią
Gdy miasto wciąga to latam tak jak Jetson
Jak postanowię, się nie liczę z twoją kwestią
Nie do zajebania mała, działam no days off
Wokoło moi, nie lubię tych co węszą
Skaczę po bitach, to odjebany JS'on
Takiej charyzmy nie zrekompensujesz pensją
Weź swoją bae, bo jaram ją tak jak zielsko
Jak zielsko ją jaram
Od tylu lat w tym gram, stillo przemyt w kuluarach
Jaka za mała wiara? Pali się tu jak flara
Liczę czas na zegarach, słodka bitch to się staram
Czaseem weed zdarza się; czasem pić zdarza
Nie praw mi kazań kiedy mood mi się namnaża
Nie puszczaj samej jej bo czaruje jak Kazaam
Nie planuję, to samo się tu stwarza, e
Buja ten shit w furach, buja ten shit blokiem
Jak celebruję something big, ty, to weź polej
W chuju mam czy kumasz, w łóżku Cirque de Soleil
Kiedy trafiam w punkt G to jak Kurt Cobain
Dalej góra, płynie to full natural
Boli cię to, że fruwam zjebie, to się bujaj
Ze mną są ci co im ufam
Szukasz żmij? Będą gdzie mula fakey ass, to nie szukaj u nas
Suko, wiesz kto ma styl za którym zatęsknią
Gdy miasto wciąga to latam tak jak Jetson
Jak postanowię, się nie liczę z twoją kwestią
Nie do zajebania mała, działam no days off
Wokoło moi, nie lubię tych co węszą
Skaczę po bitach, to odjebany JS'on
Takiej charyzmy nie zrekompensujesz pensją
Weź swoją bae, bo jaram ją tak jak zielsko
Nie jarasz? Spalam stres w oparach
Chcą charyzmy i stylu, Belziak oba ma jak Barrack
Masz słaby fade typie? Ty, to wypierdalaj
Bo już lepiej mnie obcina przypadkowo twoja mała
Co drugi lewe stillo, typie, jak Messi
Widziałaś ich? Jak mam mieć uczucie presji
Klepią po plecach cię bestie
Jak coś im pokazujesz, a to tylko uśmiech Chelsea
Pragniesz jak cocaine, wciągasz mnie wzrokiem
Rzucam te linie tym, co tęsknią za hip-hopem
Od tych melanży ze stockiem
Po wszystkie te spalone jointy co dały chwile błogie
Dalej jak widzę psy to mam instynkt
Jebać ich jak zawistnych
Mała, cichnę w tłumach, szumię przy właściwych
Nie na odwrót, tak odróżniam pizdy od prawdziwych
Written by: Krystian Wojas
instagramSharePathic_arrow_out􀆄 copy􀐅􀋲

Loading...