album cover
WDDC
329
Hip-Hop/Rap
WDDC was released on May 21, 2025 by Universal Music Polska Sp. z o.o. as a part of the album WDDC - Single
album cover
Release DateMay 21, 2025
LabelUniversal Music Polska Sp. z o.o.
Melodicness
Acousticness
Valence
Danceability
Energy
BPM87

Credits

PERFORMING ARTISTS
Ero JWP
Ero JWP
Vocals
Remazzbeatzz
Remazzbeatzz
Performer
Szczur JWP
Szczur JWP
Performer
Falcon1
Falcon1
Performer
COMPOSITION & LYRICS
Michał Czajkowski
Michał Czajkowski
Lyrics
Remigiusz Pietrukowski
Remigiusz Pietrukowski
Composer
Michał Jurek
Michał Jurek
Composer
PRODUCTION & ENGINEERING
Remazzbeatzz
Remazzbeatzz
Producer
Szczur JWP
Szczur JWP
Producer
Falcon1
Falcon1
Sound Design
Epromsounds
Epromsounds
Mixing Engineer

Lyrics

W drodze do celu czasem błądzę jak wielu
Płacę czasem i zdrowiem za pieniądze w portfelu
Lecz zrobię co mam zrobić nim zasiądę w fotelu, wciąż synku
Jestem w budynku na innym levelu
W drodze do celu czasem błądzę jak wielu
Płacę czasem i zdrowiem za pieniądze w portfelu
Lecz zrobię co mam zrobić nim zasiądę w fotelu, wciąż synku
Jestem w budynku na innym levelu
Trochę mnie nie było. No to elo
Jestem niereformowalny. Wciąż się jaram złotą erą
Hiphop wie kto to Ero. I tylko o to się staram
Jestem charakterystyczny jak b-boy w superstarach
Znikłem, wrócę zaraz, bo wiem, że ziomuś czeka
I sram w to, że krzywi ryj jakiś cień człowieka. Czujny
Jak bezpieka czeka na jakiś lapsus
Taki laps to czeka tylko by krwi ci napsuć
Chuj z nim, w moim sercu mój team
Pierwsza liga słuchaczy, którzy czują mój feel
Lista graczy co szlifują swój skill
I brak miejsca dla partaczy, którzy psują mój chill
Ja myśli zmieniam w słowa, słowa w arcydzieła
I nie będę ich marnował, jak ktoś ledwo warty zera
Dla malutkich ludzi robisz kroki Guliwera
I jak ty odnosisz sukces, to najbardziej gul ich zżera
W drodze do celu czasem błądzę jak wielu
Płacę czasem i zdrowiem za pieniądze w portfelu
Lecz zrobię co mam zrobić nim zasiądę w fotelu, wciąż synku
Jestem w budynku na innym levelu
W drodze do celu czasem błądzę jak wielu
Płacę czasem i zdrowiem za pieniądze w portfelu
Lecz zrobię co mam zrobić nim zasiądę w fotelu, wciąż synku
Jestem w budynku na innym levelu
Muszę zewrzeć szyki, wreszcie zebrać bity
Olać złe nawyki, więc na pewno nie graffiti
Znowu wjeżdżam w klipy i całe przy tym promo
By to nakurwiało z płyt jak i cyfry wszystkim ziomom
Gdy piszę szczyty płoną i to nie info dla GOPR-u
Po prostu tak jak Włodi mam słabość do kopru
Słabość do klopsu, do kobiet i słodyczy
I chuj, że rap się popsuł, bo to mnie nie dotyczy
Jak Zecharia Sitchin mam wizję nie z tej ziemi
Jak inni pójdą z moją, może coś się jeszcze zmieni
Szczepieni, nieszczepieni, puści, zarobasy
Dzieli nas prawie wszystko, łączy nas pociąg do kasy
Money, money, szatan mieszka w tych monetach
Jak kupel ma biznes, to go wesprzyj, by mu nie padł
Nie ma na co czekać, jutro nie jest obiecane
Żyjemy tylko dziś, więc dziś ma być dobrze Amen
W drodze do celu czasem błądzę jak wielu
Płacę czasem i zdrowiem za pieniądze w portfelu
Lecz zrobię co mam zrobić nim zasiądę w fotelu, wciąż synku
Jestem w budynku na innym levelu
W drodze do celu czasem błądzę jak wielu
Płacę czasem i zdrowiem za pieniądze w portfelu
Lecz zrobię co mam zrobić nim zasiądę w fotelu, wciąż synku
Jestem w budynku na innym levelu
Written by: Michał Czajkowski, Michał Jurek, Remigiusz Pietrukowski
instagramSharePathic_arrow_out􀆄 copy􀐅􀋲

Loading...