album cover
rewers
Hip-Hop/Rap
rewers was released on July 4, 2025 by VeeT as a part of the album INVERSJA
album cover
Release DateJuly 4, 2025
LabelVeeT
LanguagePolish
Melodicness
Acousticness
Valence
Danceability
Energy
BPM160

Credits

PERFORMING ARTISTS
veet
veet
Performer
COMPOSITION & LYRICS
Edwin Witczuk
Edwin Witczuk
Songwriter

Lyrics

Gdy zmarła babcia bałem się że coś jest nie tak bo za mało to czuję
Pękły nerwy gdy zakopywali trumnę
Choć mam wrażenie że rozbił tylko ten widok mnie
Z dziadkiem było podobnie
Kiedy drewno piach zakrywał
Wycierałem łzy o siostrę
Po pogrzebie byłem w studiu na imprezie
Do dziś gryzie mnie sumienie a czy to do końca szczere
Nie wiem
Co się dzieje ze mną
Czasami zastanawiam się czy w ogóle coś czuję
Czy po prostu taki jestem czy miałem tyle znieczuleń
Choć nie pamiętam żadnego to tak się zachowuje
I często nie potrafię siebie rozgryźć
I sam bardzo często nazywam się podłym
Pare razy powiedziałem okropieństwa swej dziewczynie
Relacje pokazały jak bardzo jestem zawodny
Do tego to uczucie paranoi
Dlaczego czuję jakby każdy bliski chciał coś zrobić mi
Po najmniejszych incydentach boję się że się odwrócą
A zawsze wyciągają do mnie dłonie jako pierwsi
Chciałbym jak najlepiej
Wychodzi jak wychodzi
Przecież mój egocentryzm nadal ze mnie nie wychodzi
Na każdym traku przecież muszę pierdolić o sobie
Bo nie potrafię inaczej bo mam tylko siebie w głowię
I nie wiem jak się tego pozbyć
I nie wiem czy to w ogóle istnieje
Otoczenie mówi że miło mnie poznać
Ja bardzo często nawet w to im nie uwierzę
I ciągle czuję że to wszystko wyolbrzymiam
Że te wszystkie myśli w bani to normalne
Że jestem na tyle silny by wytrzymać to
Że to mój łeb i tak żyć mogę na zawsze
Głośna muzyka by nie słyszeć własnych myśli
Mając tylko muzę w głowie łatwiej żyje się
Obok osoba która próbuje zrozumieć mnie
Już do końca będę wdzięczny za starania jej
I piekielnie boje się reakcji na ten numer
Jak odbierze otoczenie i losowi ludzie
Ukrywam ten jeden track miedzy innymi trackami
Ciężko się zwierzać i robić ten publiczny rachunek
Ja już nie wiem co prawdziwe jest
W lustrze czasem stoi wróg czasem przyjaciel
Nie potrafię nawet zebrać spójnych myśli
Łatwiej myśleć łącząc swoje myśli z wersem
Mimo tego żyję jak normalny człowiek
Nie jest tak źle wiem zawsze może być gorzej
Jestem świadomy swoich wad dlatego gonie postęp
I wiem że wstane jeszcze raz kiedy się potknę
Written by: Edwin Witczuk
instagramSharePathic_arrow_out􀆄 copy􀐅􀋲

Loading...