album cover
Ulotki
3
Hip-Hop/Rap
Ulotki was released on June 20, 2025 by Introdukcja Records as a part of the album Ulotki - Single
album cover
Release DateJune 20, 2025
LabelIntrodukcja Records
LanguagePolish
Melodicness
Acousticness
Valence
Danceability
Energy
BPM

Music Video

Music Video

Credits

PERFORMING ARTISTS
Herbiarz
Herbiarz
Performer
COMPOSITION & LYRICS
Michał Olech
Michał Olech
Songwriter
PRODUCTION & ENGINEERING
Herbiarz
Herbiarz
Producer, Mastering Engineer

Lyrics

Znowu coś nie gra i coś komuś nie pasuje
W studiu miałem mieć klienta, nie ma go
I wiesz co czuję, głębokie rozczarowanie
Pomieszane z nie rozumiem, bo ponoć
Chcesz zerwać kontakt, przez to, że odniosłem sukces
Nagle Herbiarz stał się chujem, egoistą, nie człowiekiem
Słuchasz plotek, co się dzieje, mówiłeś, że masz je w dupie
Bo dobrze wiesz jakie to uczucie, nie, nie wiesz jakie to uczucie
Kiedy setki ludzi krzyczą ci, że jesteś śmieciem w internecie
Na tym zimnym świecie jesteś sam, bo nie ma drugiej połowy
I musisz wierzyć w siebie, bo inaczej wejdą ci na głowę
Moja ziemia to rap, niż oddam ją, szybciej spłonę
Jebać plotki, są jak ulotki
Wchodzą do dłoni, czytasz i po nich
Robisz mi reklamę, to nic, lojalni moi
Chorągiewy oni
My robimy hajs, możecie jeść nam z dłoni
Jebać plotki, są jak ulotki
Wchodzą do dłoni, czytasz i po nich
Robisz mi reklamę, to nic, lojalni moi
Chorągiewy oni
My robimy hajs, możecie jeść nam z dłoni
Czego chcesz mi zazdrościć, kariery, powiedz braciak
Tego, że nie wychodziłem ze studia przez dwa lata
Czy może tego, że pracowałem dwanaście godzin
Zdarzało się szesnaście to nic, głodziłem się do stopnia
Że aż zbierało się na wymioty, by wybrać dobry dźwięk stopy
I móc nawijać po tym, ale nikt z was, tak jak ja brat
Nie dał serca, nie dał duszy, teraz jak ja
Niosę sukces, kurwy chcą dobrać się do dupy
Dostaniecie to czego chcecie, czyli gówno
Mówicie, że idę po trupach, to czym, jak doszedłem do mety
Nie wykorzystałem nikogo, nikt nie został pokrzywdzony
Jednak doszedłem do celu, sukces mój został spłodzony
I zabiję każdego, kto będzie chciał sypać trotyl
Zmieniłem się, nie, po prostu nie poznałeś strony
Bo kocham bliskich, ale dla wrogów nie mam litości
Chcesz rzucić kłody, połamię ci kark, nogi i kości
Jebać plotki, są jak ulotki
Wchodzą do dłoni, czytasz i po nich
Robisz mi reklamę, to nic, lojalni moi
Chorągiewy oni
My robimy hajs, możecie jeść nam z dłoni
Jebać plotki, są jak ulotki
Wchodzą do dłoni, czytasz i po nich
Robisz mi reklamę, to nic, lojalni moi
Chorągiewy oni
My robimy hajs, możecie jeść nam z dłoni
Nie muszę nic ci udowadniać, sprawdzaj
Od kiedy hajs mam, bo rap spada mi jak z nieba manna
Fajna koleżanka, czysta akcja, prawda
Ale dużo bardziej zbliża się do mnie jej matka
I to prawda, dlatego targaj wacka klaunie
Miałem jeden los i wygrałem w rap grę
Dzięki tobie Maciej, dzięki tobie bracie
Będą mieli ból dupy, że pływamy w hajsie
Mam coś czego nie macie, to wdzięczność i wiara
Ten grind od rana, Hip-Hop, zajawa
Dziś to nasza prana, sprawa jest wyprana
Mam coś czego nie macie, to Bóg, honor i sprawa
Styl, wiedza i sława, szacunek i dedykacja
Zawsze jestem na wakacjach, więc nigdy nie jestem na wakacjach
Zarabiam jak śpię, zarabiam jak gram, zarabiam jak sram
Ćwiczę, nie potrzebny mi gnat, pow
Jebać plotki, są jak ulotki
Wchodzą do dłoni, czytasz i po nich
Robisz mi reklamę, to nic, lojalni moi
Chorągiewy oni
My robimy hajs, możecie jeść nam z dłoni
Jebać plotki, są jak ulotki
Wchodzą do dłoni, czytasz i po nich
Robisz mi reklamę, to nic, lojalni moi
Chorągiewy oni
My robimy hajs, możecie jeść nam z dłoni
Written by: Michał Olech
instagramSharePathic_arrow_out􀆄 copy􀐅􀋲

Loading...