album cover
JEDZIEMY
1,429
Hip-Hop/Rap
JEDZIEMY was released on June 21, 2025 by EKIPA WK as a part of the album JEDZIEMY - Single
album cover
Release DateJune 21, 2025
LabelEKIPA WK
LanguagePolish
Melodicness
Acousticness
Valence
Danceability
Energy
BPM81

Music Video

Music Video

Credits

PERFORMING ARTISTS
EKIPA WK
EKIPA WK
Performer
COMPOSITION & LYRICS
Paweł Sikora
Paweł Sikora
Songwriter
Robert Orzechowski
Robert Orzechowski
Songwriter
Michał Owczarzak
Michał Owczarzak
Songwriter
Michał Sakowski
Michał Sakowski
Songwriter
Mateusz Kochaniec
Mateusz Kochaniec
Songwriter
Mikołaj Trybulec
Mikołaj Trybulec
Songwriter

Lyrics

Czego się tutaj nie toleruje?
Kurwa zawsze kurwą będzie
U każdego w życiu będzie kurwa
Jedziemy, jedziemy, jedziemy z kurwą
Jedziemy, jedziemy, jedziemy z kurwą
Nie chcesz biegać - wypierdalaj, na to miejsce przyjdzie młodszy
Pytam, kurwa, jak się czujesz, czy ładujesz twaróg w nocy?
Jest stu innych, bardziej chętnych jak się mażesz i masz dosyć
Jak chcesz poddać się chłopaku, to mi popatrz prosto w oczy
Owca wjeżdża, pęka dwieście, sztanga się wygina
WK dla nich znana marka, dla nas to rodzina
W głowie fun, nie dyscyplina, patrz jak biceps się napina
Kurwa zawsze kurwą będzie, taki mamy klimat
Wjeżdżam w bit jak w masło, mów mi Kapitan Dynamit
Składam meldunek przed armią, a ty chwalisz się czy żalisz?
Potrzebujesz motywacji by tu przyjść, a ja wyjść
Może nie byłem w Japonii, ale zdobyłem już szczyt
Stoję na łowieckiej skarpie, łowię duże sumy
Logo Dzika mam na klacie, dla mnie to powód do dumy
Weź się, kurwa, do roboty, a nie wyjesz do husteczki
Ciężka praca - to szanuję, zapierdalam jak pies heski
Jedziemy, jedziemy, jedziemy z kurwą
Jedziemy, jedziemy, jedziemy z kurwą
Witam widzów i hejterów i pozdrawiam wasze matki
Duża klata, wielki biceps, biorę to na barki
Ciężar życia cię przytłacza, prosta rada - zmiana chwytu
Wiem, zdarzają się kontuzje, lecz oczekuję wyników
Ja nie zgrywam bohatera, wjeżdżam w to na miękko
Każdy zaczynał od zera, także nie płacz, że jest ciężko
Całe życie zapierdalam od samego rana
Żeby latać najpierw przestań chodzić jak kurwa jebana
Mówią na mnie Ponczek, no bo rosnę jak na drożdżach
Tak się kręci biznes, skurwysyny mają rozmach
Zaczynaliśmy w piwnicy, można powiedzieć, że w dziczy
Dzisiaj mam Dzika na smyczy, klucze od nowej siedziby
Powiem tylko krótko - bez ryzyka nie ma gry
Otwieramy te Dzik Gymy by wam pomóc spełniać sny
Nasza armia rośnie, już trzynaście lat jedziemy z tym
Sztanga góra dół, pompuję tak, że z bani leci dym
Jedziemy, jedziemy, jedziemy z kurwą
Jedziemy, jedziemy, jedziemy z kurwą
Jedziemy, jedziemy, jedziemy z kurwą
Jedziemy, jedziemy, jedziemy z kurwą
Written by: Mateusz Kochaniec, Michał Owczarzak, Michał Sakowski, Mikołaj Trybulec, Paweł Sikora, Robert Orzechowski
instagramSharePathic_arrow_out􀆄 copy􀐅􀋲

Loading...