album cover
CMTB
130
Hip-Hop/Rap
CMTB was released on June 30, 2025 by 2020 as a part of the album Zaraz Wracam - EP
album cover
Release DateJune 30, 2025
Label2020
Melodicness
Acousticness
Valence
Danceability
Energy
BPM75

Credits

PERFORMING ARTISTS
Gruby Mielzky
Gruby Mielzky
Vocals
The Returners
The Returners
Performer
Biak
Biak
Vocals
COMPOSITION & LYRICS
Tomasz Mielewski
Tomasz Mielewski
Lyrics
Michał Rusielewicz
Michał Rusielewicz
Lyrics
Michal Chwialkowski
Michal Chwialkowski
Composer
Michal Harmacinski
Michal Harmacinski
Composer
PRODUCTION & ENGINEERING
The Returners
The Returners
Producer
ENZU
ENZU
Mastering Engineer

Lyrics

Gruby Mielzky, Biak i Returnersi
Nie wiem z jakiego jesteś miotu
Nie wiem czy jesteś gotów (nie wiem)
Czy wokół ciebie biega więcej psów czy kotów
Nie wiem czy masz rodzinę czy jedynie pusty pokój
Za ile brokuł u was lata, i czy w życiu mata luz i spokój
Ale tu wpadłeś dla hip-hopu
Nieważne czy legalny dochód masz, czy nalot kurwa szósty w roku
Czy to jest Grochów czy Mokotów
Dla twoich ludzi pokój i nie pozwól im już więcej spuścić wzroku
Czy dobry dom czy mroczny rewir
Czy twoi fav raperzy to jest Sokół, Słoń czy Jeżyk
Czy tyrasz na trzy zmiany czy pół roku w słońcu leżysz
Czy kochasz ją czy jego, i w co albo w kogo wierzysz
Na kogo oddasz głos przy urnie, bo jakbyś nie kombinował, oddasz kurwie
Czy jesteś 90 w górę czy w dół, czy masz już furę czy but
Bo to nie zmienia nigdy wagi tych słów
Chuj mnie to boli bo należy ci się wszystko co mi
Niezależnie od szkoły, niezależnie od krwi
Niezależnie od ludzi, grunt to pierdolić tych, którzy są tu by mówić czego nie zrobisz dziś
Chuj mnie to boli bo należy ci się wszystko co mi
Niezależnie od szkoły, niezależnie od krwi
Niezależnie od ludzi, grunt to pierdolić tych, którzy są tu by mówić czego nie zrobisz dziś
Czy jesteś z Kopernika, czy Zatorza, czy Śródmieścia
Czy w zeszłym roku miałeś spokój, przypał, czy w chuj szczęścia
Czy tu gdzie słuchasz tego gówna krótko czy w chuj mieszkasz
I w końcu czy adres to dom czy tylko ucieczka
Czy jesteś na początku drogi po raz drugi, po raz trzeci, po raz czwarty, po raz piąty, pora oddać długi
Czy jesteś ustawiony i teraz jest pora wrócić do rodziny, chociaż to co trzymasz w rękach szkoda rzucić
Czy jeszcze iskrę w oczach masz czy już płomień zgasł
Czy znowu wzrok w sufit i znowu nie możesz wstać
Czy nie chcesz o tym gadać czy już wszyscy wiedzą wokół, że wychodzisz z tego gówna, bagna, kurwa z łezką w oku
Czy jeszcze masz pretensje czy już wszystko przerobione
Czy może jeszcze nie wiesz, że poprzednie nie są do mnie
Czy lecą bluzgi czy to karty na stół
Chuj z tym, to nie zmieni nigdy wagi tych słów
Chuj mnie to boli bo należy ci się wszystko co mi
Niezależnie od szkoły, niezależnie od krwi
Niezależnie od ludzi, grunt to pierdolić tych, którzy są tu by mówić czego nie zrobisz dziś
Chuj mnie to boli bo należy ci się wszystko co mi
Niezależnie od szkoły, niezależnie od krwi
Niezależnie od ludzi, grunt to pierdolić tych, którzy są tu by mówić czego nie zrobisz dziś
Written by: Michal Chwialkowski, Michal Harmacinski, Michał Rusielewicz, Tomasz Mielewski
instagramSharePathic_arrow_out􀆄 copy􀐅􀋲

Loading...