album cover
Sowa
Hip-Hop/Rap
Sowa was released on July 15, 2025 by grazzus as a part of the album Grubasów Dwóch
album cover
Release DateJuly 15, 2025
Labelgrazzus
LanguagePolish
Melodicness
Acousticness
Valence
Danceability
Energy
BPM

Credits

PERFORMING ARTISTS
Young Puszek
Young Puszek
Performer
Perennial
Perennial
Performer
SDN
SDN
Performer
COMPOSITION & LYRICS
Mikuláš Svoboda
Mikuláš Svoboda
Composer
Kacper Górski
Kacper Górski
Songwriter
Seweryn Dabkowski
Seweryn Dabkowski
Songwriter
PRODUCTION & ENGINEERING
Young Puszek
Young Puszek
Producer
Perennial
Perennial
Producer

Lyrics

Ah, Puszek na bicie kurwo!
Ja nie wierzę, Perennial ma ten styl
Dziś opowiem wszystko, co ty uznasz za tak niewygodne
O tym, że chcesz wciąż tu wrócić, to ja nawet tu nie wspomnę
Tak bardzo się przymilała, ale mózgu to nie miała
Skończyło się na tym, że dupy jedynie dała
Jestem wielki Perek, ciebie boli ma obecność
Żebym przestał robić kasę, to musi być ostateczność
On się wciąż flexuje, on już wszystkim dogaduje
Może jestem grubym chamem, ale dobrze się z tym czuję
Ambasador zmiótł cię z planszy, pewność ma już tu wystarczy
Teraz szukaj tarczy, Perek z kurwami nie tańczy
Je-Jestem wciąż limitowany, mój plan dobrze rozegrany
Jesteś tylko kurwą, jak się wstydzisz swojej mamy
Teraz zmiotłem wszystkie twe morale
Ciężko jakbyś nosił bale, a ja się bogacę stale
Pogrzebię twe rymy i twe słowa
Ja już widzę jak się boisz, oczy wielkie niczym sowa
Teraz zmiotłem wszystkie twe morale
Ciężko jakbyś nosił bale, a ja się bogacę stale
Pogrzebię twe rymy i twe słowa
Ja już widzę jak się boisz, oczy wielkie niczym sowa
Nawijka, kurde blaszka, bezprecedensowa
Wbijam z hukiem na mic'a, mów mi sowa
Kawka z rana, później grill u gawrona
U Quebo egzotyka, u mnie ornitologia
Słucham se Sokoła, ty se słuchaj Szpaka
Żółtodzioby dookoła, gołębiowa sraka
Dieta karniworowa, ziomal, jem se kurczaka
Podaję jej do dzioba, jakbym karmił pisklaka
Po tych wersach, beef z całym ptactwem
Twórcza inwencja, co? Rozpierdala czaszkę
Nie lecę na sępa, ale dajcie w górę łapkę
Nie lecę na sępa, ale dajcie w górę łapkę
Teraz zmiotłem wszystkie twe morale
Ciężko jakbyś nosił bale, a ja się bogacę stale
Pogrzebię twe rymy i twe słowa
Ja już widzę jak się boisz, oczy wielkie niczym sowa
Teraz zmiotłem wszystkie twe morale
Ciężko jakbyś nosił bale, a ja się bogacę stale
Pogrzebię twe rymy i twe słowa
Ja już widzę jak się boisz, oczy wielkie niczym sowa
Written by: Kacper Górski, Mikuláš Svoboda, Seweryn Dabkowski
instagramSharePathic_arrow_out􀆄 copy􀐅􀋲

Loading...