album cover
Pies
Hip-Hop/Rap
Pies was released on July 15, 2025 by grazzus as a part of the album Grubasów Dwóch
album cover
Release DateJuly 15, 2025
Labelgrazzus
LanguagePolish
Melodicness
Acousticness
Valence
Danceability
Energy
BPM164

Music Video

Music Video

Credits

PERFORMING ARTISTS
Young Puszek
Young Puszek
Performer
Perennial
Perennial
Performer
Młodzik
Młodzik
Performer
COMPOSITION & LYRICS
Młodzik
Młodzik
Songwriter
Mikuláš Svoboda
Mikuláš Svoboda
Songwriter
Kacper Górski
Kacper Górski
Composer
PRODUCTION & ENGINEERING
Perennial
Perennial
Producer

Lyrics

Perennial ma ten styl
Tvořím nové písničky, to je moje síla
Pilnuj swoją sukę, ona znowu o mnie śniła
Jsi tak slabý, potřebna rychla posila
Jak będziesz bogaty, każda nagle będzie miła
Młody Puszek, MłodziK - kurwo, robią duży fire
Ty się nie napalaj, ty nie będziesz czeski frajer
Tak cię boli prawda, bo ją znów tu przeinaczasz
Nie podam ci ręki, gdy się znowu w trupa nachlasz
Już nie masz gadane, nic nie będzie dla ciebie udane
Naucz się słowa pokora, bo znów sam opróżniasz wora
Ręka twą najlepszą koleżanką, ale ile żyć tak można?
Jak tak dalej pójdzie, rzeczywistość będzie gorsza!
Jak pan mówi, to pies milczy - taka jest święta zasada
Może zamknij już swą mordę, bo Puszek na beat'cie zjada
Przeproś swoją mamę, że ma syna, kurwa, darmozjada
Teraz nic już nie naprawisz, bo już nigdzie się nie nada
Jak pan mówi, to pies milczy - taka jest święta zasada
Może zamknij już swą mordę, bo Puszek na beat'cie zjada
Przeproś swoją mamę, że ma syna, kurwa, darmozjada
Teraz nic już nie naprawisz, bo już nigdzie się nie nada
Nigdzie się nie nadasz, bo nadziałeś się na pal
Trzeba było zamknąć pizdę, jak mieliście na to czas
Teraz patrz, leżysz, kwiczysz, ja wyprzedzam lewy pas
Już pierdolę to softporno, bo mnie nudzi taki rap
Weź spierdalaj, nawet ręki ci nie podam nad przepaścią
Tylko na dół mnie ściągałeś, a ja poczułem to łajno
Na stole leży koks, zatkał ci się nos
Więc nie czułeś w czym się taplasz, póki nie złamał go ktoś
Oh my gosh, szczasz pod siebie, chciałem pomóc ci w potrzebie
A ty kurwo, za plecami, podcinałeś mi karierę
Nie dam ci już więcej rad, musisz radzić sobie sam
Dużo siły w sobie mam, by wyjebać cię na strzał
Morał taki z tego brat, nigdy więcej nie pomogę
Podcinali skrzydła nam, w plecy powbijali kosę
Przeszedłem długą drogę, żeby wydostać cię z gówna
A ty miałeś to za ściek i została tylko rura
Jak pan mówi, to pies milczy - taka jest święta zasada
Może zamknij już swą mordę, bo Puszek na beat'cie zjada
Przeproś swoją mamę, że ma syna, kurwa, darmozjada
Teraz nic już nie naprawisz, bo już nigdzie się nie nada
Jak pan mówi, to pies milczy - taka jest święta zasada
Może zamknij już swą mordę, bo Puszek na beat'cie zjada
Przeproś swoją mamę, że ma syna, kurwa, darmozjada
Teraz nic już nie naprawisz, bo już nigdzie się nie nada
Written by: Kacper Górski, Kacper Młodzikowski, Mikuláš Svoboda
instagramSharePathic_arrow_out􀆄 copy􀐅􀋲

Loading...