album cover
Madman
76
Hip-Hop/Rap
Madman was released on July 31, 2025 by Leny Da Fam as a part of the album Madman - Single
album cover
Release DateJuly 31, 2025
LabelLeny Da Fam
Melodicness
Acousticness
Valence
Danceability
Energy
BPM89

Credits

PERFORMING ARTISTS
Leny Da Fam
Leny Da Fam
Performer
Boneless Terror
Boneless Terror
Performer
COMPOSITION & LYRICS
Piotr Szternel
Piotr Szternel
Songwriter
Dominik Łasiewicki
Dominik Łasiewicki
Songwriter
Nobodyinfact
Nobodyinfact
Composer
PRODUCTION & ENGINEERING
Leny Da Fam
Leny Da Fam
Mastering Engineer
Boneless Terror
Boneless Terror
Mastering Engineer
Nobodyinfact
Nobodyinfact
Producer

Lyrics

Potrzebny mi oddech, moja głowa to mój problem
Nie umiem być spokojny sam ze sobą toczę wojnę
Rzuciłem wiele ścierwa mam ochotę wziąc ponownie
Jak to zrobię to się wkurwię, jak się wkurwię to się potnę
Wkurwiony, że się wkurwiam, że aż rzygam kortyzolem
Mój jebany spokój ducha dawno sobie zrobił wolne
Potrzebne mi wakację albo ekspresowy pogrzeb
Wszystko jedno, najważniesze jest to że w końcu odpocznę
Gdzie moja nirwana?! Jak znaleźć luz w sobie
Kiedy jestem postrzelony w głowę tak jak Kurt Cobain
Mój mózg tonie w toksynach i wypuszczam z ust ogień
Moja złość za wiele w życiu mi spędziła snu z powiek
Chciałbym czuć kontrolę i ostudzić wreszcie łeb
Ale wszystko dookoła tylko budzi we mnie wstręt
Jestem uszkodzonym typem, który ledwie zwęszył sens
Zbyt głupi na to życie i zbyt mądry żeby zejść
Gotuje mi się krew, płonę jak Notre Dame
Jestem niestabilny jak jebany domek z kart
Spada na głowę dach, żyjąc przemierzam bezsens
"I was born with a mind of a madman"
MADMAN! MADMAN!
MADMAN! MADMAN!
MADMAN! MADMAN!
MADMAN! MADMAN!
Nie bez powodu Terror, mogę zagrać każdą role
Musiałem przybierać formę by wokół spokojnie
Tylko dla samego siebie mogę często być potworem
Walka głównie w sobie od tego zależy czy znowu utonę
Nigdy nie będę w stanie żyć w pełni jak wy
Znowu widzę rzeczywistość jako jeden ciąg cyfr
No i staram się zrozumieć każdego dnia swój byt
I robić to co poprawne i się stawać coraz lepszym
Nie chcę wiecznie się oceniać, ale powiedz jak mam przestać
Kiedy widzę jak sam siebie ciągle traktuję jak peta
Topie się we własnych śmieciach, próbowałem dawno przestać
Gniję we własnych defektach (ey!)
Wi-Wi-Witaj!
Mój świat jest tak pełen wszelkich dziwactw
Daleko do spokoju mi, bólu końca nie widać
Bywałem odklejony i bywałem tak przybity
Że znam każdy jebany sposób na życie w takiej dziczy
Gotuje mi się krew, płonę jak Notre Dame
Jestem niestabilny jak jebany domek z kart
Spada na głowę dach, żyjąc przemierzam bezsens
"I was born with a mind of a madman"
MADMAN! MADMAN!
MADMAN! MADMAN!
MADMAN! MADMAN!
MADMAN! MADMAN!
MADMAN! MADMAN!
MADMAN! MADMAN!
MADMAN! MADMAN!
MADMAN! MADMAN!
MADMAN!
Written by: Dominik Łasiewicki, Nobodyinfact, Piotr Szternel
instagramSharePathic_arrow_out􀆄 copy􀐅􀋲

Loading...