album cover
bluza quequality freestyle
Hip-Hop/Rap
bluza quequality freestyle was released on August 22, 2025 by Bartosz Przylucki as a part of the album CHATA
album cover
AlbumCHATA
Release DateAugust 22, 2025
LabelBartosz Przylucki
LanguagePolish
Melodicness
Acousticness
Valence
Danceability
Energy
BPM90

Credits

PERFORMING ARTISTS
Przyłu
Przyłu
Performer
LEEO
LEEO
Performer
COMPOSITION & LYRICS
Przyłu
Przyłu
Lyrics
Adrian Woronowicz
Adrian Woronowicz
Composer
PRODUCTION & ENGINEERING
Adrian Woronowicz
Adrian Woronowicz
Producer

Lyrics

Jadę furą i myślę ile dni i nocy rap nam zabrał
Ale skoro coś zabrał, to znaczy, że coś dostał
I jak dostał takiego brata jak ty
No to rap teraz oddaje
Przestałem się rozbijać na płyty
W końcu wszystko czego chciałem
To mieć bluzę quequality za darmo
I nie podlegać kontraktom
Być kapitanem na statku nawet jak wieje za bardzo
Nie pogodziłem się z ich prawdą że musisz jak wszyscy
Bo byłem nikim i zawsze wolę być sobą dla bliskich
Tych oczywistych odpulam dla pokręconych i brzydkich
Pozdrawiam rodzinkę wyjdzie na nasze, belive me
Nie bez powodu w słownie terapeutycznie jest rap
Pryśnie coś
Tera patrz jak to rośnie jak Hulk bombaclat
Mam taki vibe od lat
Łam kark lub łeb w piach chowaj
Murom zęby krat łam i nie daj się zapuszkować
Ten sam browar ten sam towar inaczej klepie
Ten sam ziomal z tego samego boja przedawkował
Coś czego miejsce w klozecie
Wszyscy z takim samym startem tylko, że na innej mecie już
Świeżo wyciskany juice wlewam
Coś, co stymuluje mózg zmieniam stan skupienia
Robię serię na bary by znosić ich pierdolenia
A z mych killi zbieram loot i w Thais płacę za marzenia
Nic się zmienia tutaj w kółko to samo
Dusi dym i zalewa etanol
Kiedyś rzucałem tróję biegłem na bramę z gałą
Wtedy się liczyło na przyjaciół kurwa, nie siano
Zamyka się wytwórnie zapomina stare płyty
Dziś Spotify podrzuca New Music Friday
Coś na wysokim koturnie już nie zaskoczy mnie nic w tym
Jak masz namiar na coś z duszą to daj znać gdzie to znajdę, yo
Miałem frajdę pisząc co dzień nowy anthem
Jadę w Polskę za dwa piwka
Dziś jak piszę o zajawce, to tak jakbym pisał Braille'm
I to straszne, że moja kochana muza mi zbrzydła, yo
Wszyscy stoją z widłami
Głupia pinda git
Nagra kinda hit
Z idolem sprzed laty
I może to już czas
Na zawsze rzucić rap
Iść se krowy paść i tylko tęsknić za tym
Jebać drogie szmaty
Czuję jakbym się powtarzał tak jak hity Blachy
Written by: Adrian Woronowicz, Bartosz Przyłucki
instagramSharePathic_arrow_out􀆄 copy􀐅􀋲

Loading...