album cover
KWADRANS
181
Hip-Hop/Rap
KWADRANS was released on September 5, 2025 by Sony Music Entertainment Poland Sp. z o.o. / 2115 as a part of the album KWADRANS - Single
album cover
Release DateSeptember 5, 2025
LabelSony Music Entertainment Poland Sp. z o.o. / 2115
Melodicness
Acousticness
Valence
Danceability
Energy
BPM80

Music Video

Music Video

Credits

PERFORMING ARTISTS
Zippy ogar
Zippy ogar
Performer
po prostu Kajtek
po prostu Kajtek
Performer
Boron
Boron
Performer
Mercury
Mercury
Performer
COMPOSITION & LYRICS
Milosz Lyczak
Milosz Lyczak
Composer
Daniel Boryczka
Daniel Boryczka
Lyrics
Eryk Gadziński
Eryk Gadziński
Lyrics
Kajetan Ipczyński
Kajetan Ipczyński
Lyrics
PRODUCTION & ENGINEERING
Mercury
Mercury
Producer
Kaki
Kaki
Producer

Lyrics

Chcieli wrzucić mnie na minę
Bo byłem dla nich za głośny, usłyszało pół Polski
Teraz patrz się na ich minę
Yeah, rozdmuchiwali plotki, a dziś pękają z zazdrości
Nie ma chuja, że to minie
Co dzień nowe wnioski, kto jest wróg, a kto brosky
Każdy czeka aż nawinę
Ja, i wziąłem wszystkie te słabości, wylałem je na głośnik
I zamieniłem na siłę
Yeah, chyba ADHD mam, na Instagramie kogoś zghostowałem
Teraz przez to beef, ja tyle rzeczy mam na głowie, że cały czas skacze tętno mi
Biorę życie w ręce, jakby właśnie mi podali pada
Mało kto się tu dorabia na dilerce, ale rzucam gorzkie parę słów dla was
Może kiedyś dotrze, na starej kanapie w studio przemieszkałem trzy miesiące i zrobiłem formę tytan
I skumałem, że sam za siebie odpowiadam zawsze chociaż i tak nie masz pytań
Chyba że, kiedy płyta, gdzie to wydasz, kogo zmieszasz z błotem
Ja siedzę na działce i odpalam grilla, to jedyny beef na jaki mam ochotę
I nawet jeśli to tylko pięć minut tego światła (jest nas trzech)
Czekaj na dojebany kwadrans
Chcieli wrzucić mnie na minę
Bo byłem dla nich za głośny, usłyszało pół Polski
Teraz patrz się na ich minę
Yeah, rozdmuchiwali plotki, a dziś pękają z zazdrości
Nie ma chuja, że to minie
Co dzień nowe wnioski, kto jest wróg, a kto brosky
Każdy czeka aż nawinę
Ja, i wziąłem wszystkie te słabości, wylałem je na głośnik
I zamieniłem na siłę
Dobre życie i dziewczyna, tego chciałem (yeah)
Zarapowałem i słowo stało się ciałem, amen
Życie mi zajebało zimny prysznic, a co potem się stało to widziałeś w telewizji
Ósmy rok mija mi jak jestem newcomerem
Wyszarpałem to i nie wierzę w żadne przeznaczenie (serio)
Wystarczy, że znasz chociaż jeden wers
Bo to tak, jakbyś już poznał mnie
Chcę pisać o tym, o czym żyją ludzie
Choć coraz rzadziej żyję tym, czym żyją ludzie
I choć dostałem nową bluzę, ujebałem ją jak dureń
Jestem tym samym dzieciakiem, tata mi pożyczał furę
Chcieli wrzucić mnie na minę
Bo byłem dla nich za głośny, usłyszało pół Polski
Teraz patrz się na ich minę
Yeah, rozdmuchiwali plotki, a dziś pękają z zazdrości
Nie ma chuja, że to minie
Co dzień nowe wnioski, kto jest wróg, a kto brosky
Każdy czeka aż nawinę
Ja, i wziąłem wszystkie te słabości, wylałem je na głośnik
I zamieniłem na siłę
Bolało, choć wiedziałem, że to PK (yeah)
Ciśnięta od święta, też potrafi dotrzeć do serca (woah)
Każdy jasnowidz tylko mnie napędza
Gdy próbuje wróżyć mi przyszłość, a mnie wcale nie zna
Nie chcieli na mnie splunąć, teraz mi przynoszą w zębach
Ciągłe kłopoty, choć to jeszcze nie złamana szczęka
To przez głupotę wiele razy byłaś cała w nerwach
Choć biegłeś na złamanie karku, nie zmieniłeś tempa
Wtedy jak szedłem przez tunel i nie miałem światełka, wyciągnąłeś do mnie łapę
A prawdziwy przyjaciel nie opuści nigdy w mroku, tylko zapali ci lampkę
Written by: Daniel Boryczka, Eryk Gadziński, Kajetan Ipczyński, Milosz Lyczak
instagramSharePathic_arrow_out􀆄 copy􀐅􀋲

Loading...