album cover
paranoje
15
Hip-Hop/Rap
paranoje was released on September 12, 2025 by obi as a part of the album paranoje - Single
album cover
Release DateSeptember 12, 2025
Labelobi
Melodicness
Acousticness
Valence
Danceability
Energy
BPM77

Credits

PERFORMING ARTISTS
Obi
Obi
Performer
COMPOSITION & LYRICS
Obi
Obi
Songwriter
Bartek Urmilowicz
Bartek Urmilowicz
Composer
PRODUCTION & ENGINEERING
Urmi
Urmi
Producer

Lyrics

(Wow, wow)
Muszę to powiedzieć, bo wydałem ostatni papier na trawę (Yeah)
Chcę-chcę tę sławę, czy na zawsze już nie musieć czuć (Yeah)
Wciąż chcę wybudować dom mojemu tacie
A na razie w chacie sam, albo na dnie, albo wysoko w chuj
(Na-na-na-na) Nawet gdyby czekał na to jeden ziomek
Ślę do Ciebie pionę, uwierz, brother, robię to, co mogę
W głowie daję sobie odejść, póki jeszcze stoję w pionie
I się boję, czy nie przyjdą po mnie za ten dług na parę stów
Wiem, że to paranoje, ale już się robi groźnie
Gdy patrzę na ziemię z dwunastego piętra
Chyba dlatego muszę przestać
A więc dlaczego wiezie Tesla nas?
Dlaczego nagle widzisz we mnie smutek? (Widzisz we mnie smutek)
Spóźniłaś się o kilka lat, potem to poszło w świat
I już na dobre przestałem być Mateuszem
To ta kasa, kasa, kasa w moich dłoniach siała zamęt
Miałem wracać, loty NASA i przez to się zapomniałem
Daj mi czas, a dam Ci stack złota, diamentowy zegarek
I ustawię nas na stałe, cztery pokolenia dalej
Yeah (Yeah), spróbuj założyć moje buty (Yeah)
Daleko nie zajdziesz jak żule (Żul), ale Cię mogę nauczyć
Pakuję topa do lufy (Topa do lufy), myślałem, że będę w to wczuty
Ale nie daję nadziei Ci, że przeżyję trzeźwy sierpień, choć mamy dopiero luty (Yeah, yeah)
Chwilę temu jeszcze nie chciałaś mnie znać
Znam to dobrze — ja siebie nie trawię sam
Choć mam ścianę w złotych płytach (Yeah)
To wczoraj ktoś mnie zapytał, czy powtórzę swoją ksywę jeszcze raz
Wiem, że to paranoje, ale już się robi groźnie
Nie patrzę na ziemię z dwunastego piętra
Chyba dlatego muszę przestać
A więc dlaczego wiezie Tesla nas?
Dlaczego nagle widzisz we mnie smutek? (Widzisz we mnie smutek)
Spóźniłaś się o kilka lat, potem to poszło w świat
I już na dobre przestałem być Mateuszem
To ta kasa, kasa, kasa w moich dłoniach siała zamęt
Miałem wracać, loty NASA i przez to się zapomniałem
Daj mi czas, a dam Ci stack złota, diamentowy zegarek
I ustawię nas na stałe, cztery pokolenia dalej
Written by: Bartek Urmilowicz, Obi
instagramSharePathic_arrow_out􀆄 copy􀐅􀋲

Loading...