album cover
Imago
5,299
Hip-Hop/Rap
Imago was released on October 3, 2025 by Moya Label as a part of the album WPR
album cover
Most Popular
Past 7 Days
00:40 - 00:45
Imago was discovered most frequently at around 40 seconds into the song during the past week
00:00
00:10
00:15
00:35
00:40
01:00
01:35
01:45
01:50
01:55
02:00
02:15
02:20
03:20
00:00
03:33

Music Video

Music Video

Credits

PERFORMING ARTISTS
Avi
Avi
Performer
Pezet
Pezet
Performer
Jan-Rapowanie
Jan-Rapowanie
Performer
Czarny Hi-Fi
Czarny Hi-Fi
Performer
COMPOSITION & LYRICS
Aleksander Kowalski
Aleksander Kowalski
Composer
Wojciech Męclewski
Wojciech Męclewski
Composer
Kamil Zalewski
Kamil Zalewski
Lyrics
Jan Kapliński
Jan Kapliński
Lyrics
Jan Pasula
Jan Pasula
Lyrics
PRODUCTION & ENGINEERING
Czarny Hi-Fi
Czarny Hi-Fi
Producer
DJ Kebs
DJ Kebs
Producer

Lyrics

Jak byłem małolatem, taki rap chciałem robić, marzył mi się, stary!
Na karku 37 wiosen
Nie ma takich ciosów, po których się nie podniosę
Nieraz dawałem plamy, a co gorsza
Doszukiwałem się w nich sensu tak jak Rorschach
Byliśmy mali, a ten świat taki wielki
Nie wiedzieli, co wyrośnie, gdy puszczałem kiełki
Od szkoły wolę ławki i boiska
Ale kiedy wreszcie piszę, to jest dumna polonistka
Głos w głowie, co mi mówi: "Jedziesz z tym!"
Ogień w sercu większy niż ten, co trawił Rzym (oh)
Zdobądź szczyt, potem z niego nie spadnij
Świat nie jest taki zły, tylko my za delikatni
Żyjemy i zdechniemy jak artyści (aha)
Nic lepszego nie mógłbym sobie wyśnić
A jak nie dziś, no to jeszcze może kiedyś (yo, yo)
Otrę się o doskonałość, no bo taki mam fetysz
Na karku 27 wiosen
Trucizny znikają, a nie skończę tak jak Cobain (oh)
Polonista chodzi na moje koncerty
Pisałem pierwsze wersy, uciekając z jego lekcji
Już nie latam z JBL-em tak jak Pucha
Nie muszę podnosić głosu, żeby ktoś chciał mnie wysłuchać
O to właśnie zawsze mi chodziło w rapie
Świadomy ograniczeń, ale wiem też, co potrafię
Walczę o swą niezależność tak jak Katalonia
Wolę recytować niż gdzieś kurwa tryhardować
Tu, gdzie charyzmą nazywają parcie na szkło
Cena emocji twórcy jest zależna od montażu
Moja droga prowadziła przez meliny
Pewnie gdyby tak nie było, nie byłbym dzisiaj szczęśliwy
Dwa koła podwyżki to nie złoty pociąg
Nie kupuj ciuchów na okazje, które nie nadchodzą, pozdro!
Oh, kimś innym jestem, gdy kurtyna tu opada i
Zna mnie garstka, nic niewarta cała reszta
I coś innego dla mnie znaczy dziś odwaga niż
Biała kreska i moja młoda-stara wersja
A najmniej znaczy pies, co najgłośniej ujada
Ta naga prawda stara jest jak arabeska
Jestem imago - dojrzała postać owada
Co wciąż upada, bo utkana cała z człowieczeństwa
Na głowie wszechświat noszę, bo lubię marzyć
I z moją wrażliwością to razem dużo waży
Czasem to ciężko znoszę, cyniczny uśmiech noszę
Ale mi mówisz, że mi z nim jest w chuj do twarzy
Nie palę zazy, bo i tak mam sporo rozkmin
Na sobie ślady noszę już bycia dorosłym
I myślę sobie, że miło cię poznać
Najwyższy czas się może już do czegoś zobowiązać
I talk when you feel like
I talk when you feel like
I only wanna talk when you feel like
I talk when you feel like
Call me when you need it
I talk when you feel like
I only wanna talk when you feel like
I talk when you feel like
I talk when you feel like
I only wanna talk when you feel like
I talk when you feel like
Call me when you need it
I talk when you feel like
I only wanna talk when you feel like
Written by: Aleksander Kowalski, Jan Kapliński, Jan Pasula, Kamil Zalewski, Wojciech Męclewski
instagramSharePathic_arrow_out􀆄 copy􀐅􀋲

Loading...