album cover
GOD BLESS
56
Hip-Hop/Rap
GOD BLESS was released on October 24, 2025 by Piotr Szmidt as a part of the album BUKOWSKI
album cover
Release DateOctober 24, 2025
LabelPiotr Szmidt
Melodicness
Acousticness
Valence
Danceability
Energy
BPM87

Credits

PERFORMING ARTISTS
Ten Typ Mes
Ten Typ Mes
Performer
Magiera
Magiera
Performer
COMPOSITION & LYRICS
Piotr Szmidt
Piotr Szmidt
Lyrics
Tomasz Janiszewski
Tomasz Janiszewski
Composer

Lyrics

Zostawiłem sygnet, w twojej starej
Spadł mi z palca, przez chwilę była coś warta
Straciłem firmę, przyjaciela, rzuciła mnie baby mama
Mm, mm, tutaj nie pomoże Xanax
W mojej depresji można utopić lotniskowiec
Ale pozbawić was mojego talentu
To miałoby coś ze zbrodni w sobie
I tak, jestem ikoną w stereo, nie mono
Jak Volt, konstrukcja jak Colt, sprytna
Jaki Bob Dylan, raczej Walt Whitman
A ty idź na policje i se wracaj do Szczytna, ruro
Wracaj do siebie, tam se baluj
W którym w ogóle rodziłeś się szpitalu, ziomalu?
To co cię robiło, to nie chuj, a paluch
Mógłbym zadzwonić, powiedzieć
"To nie dziecko, to karaluch"
Bo nie papugi rządzą tu, a białe kitle
Wsadź se ogórek w pizdę, mamy nagle pikle
Nagle kimchi, o które nikt nie prosił
Nie potrzebuję Stihl'a by takich kosić
God bless Ten Typ Mes
God bless Ten Typ Mes
God bless Ten Typ Mes
God bless Ten Typ Mes
Znowu sam, bo u baby mamy bambino
Jak widzę lustro, to od razu biel jak albinos
Chce mi się laski co się puszcza jak kampinos
Żebym jechał z nią jak BMW za Alpiną
Przyciski Youtube'a nie imponują mi wcale
Porównać to możemy z Ukrainy medale
Słuchacie predatorów dziesioniarzy
Problem, że myślicie, to nie mogło się wydarzyć
Nastrój mam mroczny jak bity RZA'y
W tle leci głośno Mezo "Kryzys"
A propos, co wy z tym hiphopolo?
Którym playerem oszlifowałeś gusta, Napsterem?
Jak nie jest zerem to badziewie z My Music
Jak jest zerem, idź kurwo umyj uszy i to lepiej Karcherem
Jestem hustlerem i ty nie wiesz co to znaczy i dobrze
On płaci, płaci mi szczodrze
I na kurwitka przyjdzie pora
Milicyjne wnuki, milicyjny pupil
God bless Ten Typ Mes
God bless Ten Typ Mes
God bless Ten Typ Mes
God bless Ten Typ Mes
Żegnam lewaka w sobie, liczy się nowy klasizm
Nic mnie nie obchodzi, że się patus wzbogacił
To zły człowiek, bił słabszych, oszukiwał
Nie, nie jesteśmy równi, ja deliver
I źle się zachowała Tycjana, chłopców zwabia
Potem screenuje DM'y, je ręcznie przerabia?
I chuj nie storczyk w serce Ady Gregorczyk
Żonatego Stasiaka było fajnie gorszyć?
W kiblu, w klubie, przyłapani jak dzieci
Ale kto jest niemoralny? Oczywiście Mesik
Cały ten Pułtusk zakłamany, prawie cały
Kurwiarze, pantofle i kryptopedały
Z modlitwą na ustach i chujem w dupie
W moje życie z butami w gnojowej skorupie
Rucham was do soundtracku z Gomorry
Nie poleci żaden Polak, nie pasuje? To sorry
Ani Tame Impala, weź to zdejmij, lala
To nie offensive, lala, bez pretensji, lala
Bo tu nie Filip, ja tylko pełnoletnie
I nie Jacek, na psiarni rozumu nie tracę
Piłsudski podsumować mógłby
Dorobek wspaniały, tylko ludzie to kurwy
God bless Ten Typ Mes
God bless Ten Typ Mes
God bless Ten Typ Mes
God bless Ten Typ Mes
Written by: Piotr Szmidt, Tomasz Janiszewski
instagramSharePathic_arrow_out􀆄 copy􀐅􀋲

Loading...