album cover
SUV
2,555
Hip-Hop/Rap
SUV was released on October 31, 2025 by DOPEHOUSE as a part of the album Ruchome
album cover
AlbumRuchome
Release DateOctober 31, 2025
LabelDOPEHOUSE
LanguagePolish
Melodicness
Acousticness
Valence
Danceability
Energy
BPM97

Music Video

Music Video

Credits

PERFORMING ARTISTS
Cooks
Cooks
Performer
SHHIEDA
SHHIEDA
Performer
Pat
Pat
Performer
Zdot
Zdot
Performer
DOPEhouse
DOPEhouse
Performer
COMPOSITION & LYRICS
Zdot
Zdot
Composer
Maciej Adamowicz
Maciej Adamowicz
Lyrics
Marcin Kubizna
Marcin Kubizna
Lyrics
Patryk Wójcik
Patryk Wójcik
Lyrics
PRODUCTION & ENGINEERING
Zdot
Zdot
Producer
Krystian Rybij
Krystian Rybij
Mastering Engineer

Lyrics

Wieczny lot mnie ogarnia trip
Dam ci znać kiedy będę free
No bo london eye mijam w suv
I nie będę spał póki puszczasz bit
Wieczny lot mnie ogarnia trip
Dam ci znać kiedy będę free
No bo london eye mijam w suv
Ale wciąż ten sam dobrze wiem gdzie z kim
See I had to catch a plane
I need a change of scene
Coldest out of poland
That they ever seen
Heard em tryna do it
How I do it
They just copy cause they envy me
Heard me talking polish
Now she asking what the fuck it means
Pyta kiedy wracam bo brakuje mnie w Warszawie
A ja siedzę na Tajlandii I na plaży piję kawę
Bo ja w dupie mam diamenty
Ja mam na to wyjebane
Ja chcę tylko święty spokój no I domek gdzieś do mamy
Same shit new day
Polish kid but the fits from the UK
Wódka jest z polski ja w Anglii mam new bae
Mieszamy to z colą and get on a nice wave
Wieczny lot mnie ogarnia trip
Dam ci znać kiedy będę free
No bo london eye mijam w suv
Ale wciąż ten sam dobrze wiem gdzie z kim
Wieczny lot mnie ogarnia trip
Dam ci znać kiedy będę free
No bo london eye mijam w suv
Ale wciąż ten sam dobrze wiem gdzie z kim
Wciąż chcę czegoś więcej
Zapisałem każdą kartkę na tej drodze krętej
W świetle zapomnianych dusz znaleźliśmy swe miejsce
Nocą kiedy cisza wystukuje moje serce
Dlatego pracuje późno, to czysta prawda nie ból
Wrzucam to w bloki na pętli żeby już nigdy nie usnąć
To leci z polski dziś w teren loty przez miśka to mój dom
Nie mamy limitu w sobie oddycham jedynie w studio
To wszystko ucieka nam, ja wracam do dawnych lat
Tu w szafie stał jeden maks, wspomnienia zostaną w nas
Mam klucze do nowych miast, tak z życiem od dawna pakt
Wrzucamy to z patem w świat, sie kręci jak london eye
Wieczny lot mnie ogarnia trip
Dam ci znać kiedy będę free
No bo london eye mijam w suv
Ale wciąż ten sam dobrze wiem gdzie z kim
Wieczny lot mnie ogarnia trip
Dam ci znać kiedy będę free
No bo london eye mijam w suv
Ale wciąż ten sam dobrze wiem gdzie z kim
Written by: Maciej Adamowicz, Marcin Kubizna, Patryk Wójcik, Zdot
instagramSharePathic_arrow_out􀆄 copy􀐅􀋲

Loading...