album cover
DEDLAJNY
48
Hip-Hop/Rap
DEDLAJNY was released on October 24, 2025 by Tede Enterprise as a part of the album EP.ITAFIUM
album cover
Release DateOctober 24, 2025
LabelTede Enterprise
LanguagePolish
Melodicness
Acousticness
Valence
Danceability
Energy
BPM96

Music Video

Music Video

Credits

PERFORMING ARTISTS
Tede
Tede
Performer
el1iot
el1iot
Performer
COMPOSITION & LYRICS
Eliasz Goehs
Eliasz Goehs
Composer
Jacek Graniecki
Jacek Graniecki
Lyrics
PRODUCTION & ENGINEERING
el1iot
el1iot
Producer

Lyrics

Miałeś rymy super, nie, ogólnie byłeś super
A teraz masz minę, jakby pierdolnął ci komputer
Ej, bo ty nie kumasz o co w tym chodzi
Ty myślisz, że chodzi o jakieś liczenie rymów, jakieś przyspieszenia
Jedyne przyspieszenie dla ciebie to przyspieszenie naprawy komputera
Co to miało być, to coś na G-funku
Jesteś gość, otwierasz mi drzwi banku
Znajomy puścił se przy dzieciach te rapy
A potem im tłumaczył, że tak brzmi bankrut
OG gangus, bujasz się jak Rezzi
Ziomki z gangu, jacyś jak z nagonki
Mes kasztanku, to ja, twoje nemezis
Ej, nie zapomnij o przedmuchaniu trąbki
Słyszę pokwik, słyszę wycie
Ty, suchy dok, i nadpływa niszczyciel
I bam, bam, bam, nie masz nawet jak iść na dno
Sam się wjebałeś w to bagno, robię banknot
Kiedyś to byłoby download, to było dawno
Dziś monetyzuję to padło
Ktoś tu za późno to ogarnął
I po drodze ktoś komuś zapierdolił cały armor
Ekstra, to o co żeś się do mnie zesrał?
Przeanalizujmy to co do mnie Mes ma
Pierwsza kwestia i już się muszę poddać
Nie wiem, o co chodzi z Pjusem, no ale dobra
I sugerujesz, że by mi ożenił kosę?
Ziom proszę, chyba ktoś wziął proszek
Ja sugeruję, żebyś nie przesadzał z nosem
I mniej kina gangsta w nieprzespane noce
Potem przeszkadza ci rower
Co tu trzeba mieć w głowie, żeby mieć z tym problem?
Jak nie wiesz cioto, to ci powiem
Popalone zwoje i do tego w oczach obłęd
O ciuchach się nie wypowiem
Wiem bowiem, że ty w temacie jesteś Jacyków
Czasami przyjrzyj się sobie
Jak się bujasz do żabki w tym wieśniackim płaszczyku
Ziomy mają dzieciaki
Ja nie mam i to jest mój świadomy wybór
A ty może zanim znów się zeszmacisz
To nie myśl o mnie, tylko myśl o swoim synu
Mówią w szeptach: NWJ to sekta
Potem okazują to głośno na koncertach
Dawno żeś nie grał, mówisz, że rozjebiesz
Na jakich koncertach? Proszę ciebie, weź przestań
Przecież ty w ogóle nic nie grasz
Tylko Opole i TVN tak, to jest cmentarz
Już nikt o tobie nie pamięta
Jakie granie baranie, zaraz pozostanie tylko pętla
Abstynencja nie była po przypale
Przyszła do mnie sama z siebie z rok później
To zupełnie tak jak ten kawałek
A ty zjebie, uzależniony od - to różnie
Terapii to jeszcze nie obśmiałem
Choć faktycznie budzisz uśmiech głupku
Więc yo, zapierdalaj do poradni
Z pretensją, że twoja nie przynosi żadnych skutków
Jasne jest, że masz problem
Widać to Piotrek na filmiku, jak wstajesz o czternastej
Ja tego dnia miałem robę, wstałem o piątej
Robiłem content pod redakcję
Mówisz "przeczytaj jakąś książkę"
Przeczytam twoją, to potem będzie analiza
Wiem, żeś napisał Dwa psy przeżyły
Jeden cię jebał, a drugi mordę ci lizał
Potem nawijasz, że pierwszy śpiewałeś
Ztriggerowałem cię trochę przez kadr ten
Na marginesie, to tamten kawałek
Nie powinien się nazywać God Bless, a Goddamn
I dawno ciebie już zgadłem
To takie łatwe, ty tylko wiatr w żagle dajesz
A moje hity są do dziś popularne
Co mnie kurwa obchodzi, z kim ty współpracowałeś
Ten Typ Mem - gość w obszczanych spodniach
Na zawsze dla nas, jak znana melodia
Mordzia, żebyś se znów nie chlapnął portek
Robiąc "bu" w swoim Quattroporte
I chciałbym, żebyś już zamknął mordę
Nie straszył mnie wjazdem i spustem na kołdrę
Zostaw to dla innych i na inne okazje
Swoje chore, homoseksualne fantazje
Mam scenografię, resoraki na szafce
Ej sorrawki, bo się bawię tak jak chcę
Jak coś, oglądajcie nas w czwartki
Wtedy live jest, start od dziewiętnastej
Tedenovelive - jak byś to oglądał
Połączyłbyś fakty, wiedział, że leci bomba
Piękne uczucie - móc cię posprzątać
Chyba dam info ziom, że złom oddam
Ty w sztosie to się pchałeś sam tu
To pokłosie wymienionych zamków
Jak ci jebnie output, to to zsampluj
Ty nie umiesz w beefy i tym handluj, ej
Fajnie być jednym ze świadków upadku
Od lat tu słyszałem, jak żeś na mnie nadawał
Więc się pierdol Mes i sobie z tym radź tu
I możesz iść srać już, i nie pozdrawiam
Written by: Eliasz Goehs, Jacek Graniecki
instagramSharePathic_arrow_out􀆄 copy􀐅􀋲

Loading...