album cover
Self employed
375
Hip-Hop/Rap
Self employed was released on October 23, 2025 by 2020 as a part of the album EX UMBRA AD LIBERTATEM
album cover
Release DateOctober 23, 2025
Label2020
Melodicness
Acousticness
Valence
Danceability
Energy
BPM70

Music Video

Music Video

Credits

PERFORMING ARTISTS
PRO8L3M
PRO8L3M
Vocals
COMPOSITION & LYRICS
Piotr Szulc
Piotr Szulc
Composer
Oskar Tuszynski
Oskar Tuszynski
Lyrics
Kacper Szafrański
Kacper Szafrański
Composer
PRODUCTION & ENGINEERING
Piotr Szulc
Piotr Szulc
Producer
Rafał Smoleń
Rafał Smoleń
Mastering Engineer

Lyrics

Yy, w powiecie świeckim zabezpieczono blisko trzy tony chemikaliów
Z tych substancji można było wyprodukować 330 kg gotowego narkotyku
O czarnorynkowej wartości ponad sześciu milionów złotych
W dłoni plik, na przyzwoitości szwy, na rzęsach łzy, a w oczach przymus
Na huśtawce ważą się sny, linie na blacie mnożą się jak tyfus
Na twarzy smaży się wstyd, nawet na spryt jest tu artykuł
Tonący chwyta się brzytw, odmień styks i masz tytuł
Patrzy Bóg, nawet mój cień nie wierzy w cud
Czekaj na śmierć, żona i SUV, domy jak z Canal Plus
Jebać baśnie, wóda i rum, spust do ust, to nie król cnót
Masz mnie, trumna i gwóźdź, złap diabła za szyję, ma puls, lecz w końcu zgaśnie
Świat szary jak nikiel, proch biały jak kitel
Śmiech przyklejony jak sticker, myśli ciemne, bo z czarnych liter
Lina już wisi, trzymaj nożyczki, tnij i przeproś mamę
Pazerność wylewa jak Nil, masz w tym skill jak Zidane
Auto to dom, nad głową dron, to w tunel, Warzone nie Haiti
To wbija w parkiet jak Lebron, w dłoni łom, w drugiej alibi
Plastikowa torba i gaz pieprzowy, solo na Mont Blanc
Pin za pinem, sim za simem, gotówkowy Donald Trump
Wszystko to jest chuja warte
Domy, chuja warte
Mordy, chuja warte
Szony, chuja warte
Torby, chuja warte
Zysk policzony, lecz to wszystko jest chuja warte
Cartiery, chuja warte
Papiery, chuja warte
BM-y, chuja warte
Kariery, chuja warte
Wyroki, chuja warte
Widoki, chuja warte
Tfuuu, zbiera mnie na wymioty, bo to chuja warte
Czy było warto? No chyba dobrze ukrywa Toyoty hybryda
Bo nie jest za szybka, asfaltu nie zrywa, a może to tylko błędna perspektywa
Pieniądze, sława, rodzina i z przeszłości sprawa, to się nie pospina
Przeraża cisza, przeraża mimika, ciebie nie powinna
Do luksusów wytrych, to alkaloid, małą łyżką można brać powoli
Dużą można kurwa mać do woli, choć nie mówił Bóg, że bardzo zaboli
Strzelał w niebo byś, lecz brak naboi, zabierz Boże se te pięć Meroli
Altruizm dzieli się przez egoizm, tak wygląda mordo self-employed
Dorosłem szybko, horoskop z dziwką, proroctwo wyrok, nie dyplom
Telegram pęka, nie stygnie pieczywkom, ręce się trzęsą, to symptom, Edytko
Żyj, nie myśląc zbytnio, będzie gorzej, źle już było
Gdy kula wchodzi przez gardło jak syrop, to gdzieś pod potylicą ma wylot
Tam po drugiej stronie murów wścieklizna, piasek powoli przepuszcza klepsydra
To ważysz ból, a słońce na przebitkach w skrócie, to kurwa jest cała deskrypcja
Zachwyt udławi, a zaszczyt wykrwawi, nie ma w tym magii
A każda z tych plastikowych przyjaźni poranną kawę chętnie kiepem przyprawi
Wszystko to jest chuja warte
Domy, chuja warte
Mordy, chuja warte
Szony, chuja warte
Torby, chuja warte
Zysk policzony, lecz to wszystko jest chuja warte
Cartiery, chuja warte
Papiery, chuja warte
BM-y, chuja warte
Kariery, chuja warte
Wyroki, chuja warte
Widoki, chuja warte
Tfuuu, zbiera mnie na wymioty, bo to chuja warte
Written by: Kacper Szafrański, Oskar Tuszynski, Piotr Szulc
instagramSharePathic_arrow_out􀆄 copy􀐅􀋲

Loading...