album cover
Deszcz
66
Jazz
Deszcz was released on November 27, 2025 by KAZKADA as a part of the album Oranżowy Świt
album cover
Release DateNovember 27, 2025
LabelKAZKADA
LanguagePolish
Melodicness
Acousticness
Valence
Danceability
Energy
BPM109

Music Video

Music Video

Credits

PERFORMING ARTISTS
Warszawska Orkiestra Sentymentalna
Warszawska Orkiestra Sentymentalna
Ensemble
Kazimierz Nitkiewicz
Kazimierz Nitkiewicz
Trumpet
Lena Nowak
Lena Nowak
Vocals
Łukasz Owczynnikow
Łukasz Owczynnikow
Bass Guitar
Jakub Fedak
Jakub Fedak
Xylophone
Krzysztof Baranowski
Krzysztof Baranowski
Guitar
Mateusz Kowalski
Mateusz Kowalski
Percussion
COMPOSITION & LYRICS
Władysław Szpilman
Władysław Szpilman
Composer
Konstanty Ildefons Gałczyński
Konstanty Ildefons Gałczyński
Songwriter
PRODUCTION & ENGINEERING
Kazimierz Nitkiewicz
Kazimierz Nitkiewicz
Mixing Engineer, Mastering Engineer, Producer
Blazej Domanski
Blazej Domanski
Mastering Engineer

Lyrics

Mówiłam tobie już pięćdziesiąt kilka razy
Żebyś już poszedł sobie, przecież pada deszcz;
To przecież śmieszne takie
Stać tak twarz przy twarzy.
To jest naprawdę niesłychanie śmieszna rzecz.
Żeby tak w oczy patrzeć,
Patrzeć, kto to widział,
Żeby pod deszczem taki niemy film bez słów,
Żeby tak rękę w ręce trzymać,
Kto to słyszał,
A przecież jutro się spotkamy tutaj znów.
I tak się trudno rozstać,
I tak się trudno rozstać,
Bo, jeśli nawet trochę pada, to niech pada
I tak się trudno rozstać,
I tak się trudno rozstać,
Nas chyba tutaj zaczarować musiał deszcz.
Na Żoliborzu są ulice takie śliczne,
Takie topole, a w topolach taki wiatr,
Gdy przyjdzie wieczór,
Świecą światła elektryczne,
I tak mi dobrze, jakbym miała osiem lat.
Mówisz: kochana,
Ja ci mówię: mój kochany
I tak chodzimy i na ukos, i na wskroś.
A w tej ulicy, która idzie na Bielany,
Jest tyle świateł, jakby Chopin nucił coś.
I tak się trudno rozstać,
I tak się trudno rozstać,
Bo, jeśli nawet trochę pada, to niech pada
I tak się trudno rozstać,
I tak się trudno rozstać,
Nas chyba tutaj zaczarować musiał deszcz.
Ja na początku przez trzy lata byłam w Łodzi,
A teraz tutaj mam posadę w AWF,
I byłam sama,
Potem zaczął on przychodzić,
Pracuje w radio, muzykalny jak sam śpiew,
Więc z nim piosenki sobie czasem różne nucę,
On czasem skrzypce weźmie,
Na nich dla mnie gra,
A co wieczora na Żoliborz autobusem
Do tej topoli, która nas tak dobrze zna.
I tak się trudno rozstać,
I tak się trudno rozstać,
Bo, jeśli nawet trochę pada, to niech pada
I tak się trudno rozstać,
I tak się trudno rozstać,
Nas chyba tutaj zaczarować musiał deszcz.
Written by: Konstanty Ildefons Gałczyński, Władysław Szpilman
instagramSharePathic_arrow_out􀆄 copy􀐅􀋲

Loading...