album cover
Maruda
5
Hip-Hop/Rap
Maruda was released on December 12, 2025 by Brain Dead Familia as a part of the album Delirium - EP
album cover

Music Video

Music Video

Credits

PERFORMING ARTISTS
Piotr Cartman
Piotr Cartman
Performer
COMPOSITION & LYRICS
Piotr Cartman
Piotr Cartman
Lyrics
Sebastian Duda
Sebastian Duda
Composer
PRODUCTION & ENGINEERING
Core Core
Core Core
Producer

Lyrics

Zwrotka 1:
Nadjeżdża taran, który wypierdala ludziom korki w chacie
Odpisuje marazm, kiedy tego słuchasz, to jesteś w temacie
Chcecie, no to macie, prośba - "Piotrek, w końcu dropnij"
Wiesz, muzyka wyssie ze mnie życie do ostatniej kropli
A niedawno tak kminiłem sobie, jaki w końcu cel mam
Walcze z życiem i prowadzę ludzi niczym hetman
Patrzę się na nią jak Hypno, kiedy się robie drowsy
Patrzę jak Hypno, bo w pokoju się unosi
Moje życie wiecznie gloomy, ale przywykłem do tego
Nasze myśli skryte w szafach, wciąż się bawią w chowanego
Dla mnie Rosyjską ruletkę i pół litra dobrej whisky
Życie to dziwka, a ja jestem już zmęczony wszystkim
Kurde, miałem tak nie gadać, no bo inni mają gorzej
Tylko innym wyrastają skrzydła, mi rośnie poroże
O mój słodki Boże, Mario, karmelowy Jezusiku
Wyciągnij mi z pleców noże, z cylindra kilka królików
Refren:
Ile ty kurwa narzekasz? Tyle kurwa ile trzeba
I na co dzień klnę jak szewc, klnę jak osiedlowy Seba
Wszystko odkładasz na później? Znowu od poniedziałku?
No to myślę, że rozumiesz o co chodzi w tym kawałku/x2
Zwrotka 2:
Wszędzie Żabki i Biedronki, Polska ma wspaniałą faunę
I strzykawki, folie, słomki, tych co traumę leczą brownem
Zakrywamy oczy dłońmi, nie chce widzieć, słyszeć, czuć
Nagrywamy to, bo wciąż wypuszczamy powietrze z ust
To Cezarze twoja wina, podzieliłeś świat na pół
I przez ciebie, wszędzie tylko łapki w górę, łapki w dół
Klapki z oczu, poczuj ból, musisz akceptować fakty
Każdy main character, no bo przecież nie ma takich jak ty
Każdy jest taki specjalny, jedyny w swoim rodzaju
A najlepsze, że ten syndrom jest widoczny w każdym kraju
Pani doktor, natychmiast proszę mnie wziąć pod obserwację
Bo nie wierzę w to co widzę, chyba mam halucynacje
Jeśli nie dotyczą ciebie, no to lubisz te numery
Ja jestem jaki jestem, ja przynajmniej jestem szczery
Znów się gubię w cieniu, znowu straciłem kontrolę
I będzie boleć, bo ponoć wszystko jest moim wyborem
Refren:
Ile ty kurwa narzekasz? Tyle kurwa ile trzeba
I na co dzień klnę jak szewc, klnę jak osiedlowy Seba
Wszystko odkładasz na później? Znowu od poniedziałku?
No to myślę, że rozumiesz o co chodzi w tym kawałku/x2
Written by: Piotr Cartman, Sebastian Duda
instagramSharePathic_arrow_out􀆄 copy􀐅􀋲

Loading...