album cover
CERA
7
Rap
CERA was released on December 22, 2025 by HASHASHINS as a part of the album CERA - Single
album cover
Release DateDecember 22, 2025
LabelHASHASHINS
LanguagePolish
Melodicness
Acousticness
Valence
Danceability
Energy
BPM65

Music Video

Music Video

Credits

PERFORMING ARTISTS
Deys
Deys
Performer
Apriljoke
Apriljoke
Performer
Foux
Foux
Performer
Tony2000
Tony2000
Performer
COMPOSITION & LYRICS
Dawid Czerwiak
Dawid Czerwiak
Lyrics
Daniel Popek
Daniel Popek
Composer
Antoni Karczewski
Antoni Karczewski
Composer
PRODUCTION & ENGINEERING
Apriljoke
Apriljoke
Producer
Foux
Foux
Producer
Tony2000
Tony2000
Producer

Lyrics

Znowu nie widzę nic poza tym...
Cera
Empatia minus dziesięć, trochę apatyczny
Ty lubisz moją bladą skórę, kiedy marzniesz przy niej
Ja parzę kawę w takie zimowe dni jak teraz
Jeszcze nie wstałaś, ja nie spałem, znowu noc mnie zżera
Mam w sobie tyle ładu i porządku, co przedszkola
Lecą stare piosenki, jakby wszystkie były o nas
Gapię się na kreskówki, to mi wyłącza umysł
Kupiłem kilka retro konsol, PS nie ma duszy
Te graty w kawalerce skanują mi części ciała
Mam kino z dziwką z góry, co mi wzywa psy na kwadrat
To mój dziewiąty kwadrat, nadal nie mam swego kąta
Codziennie myślę o podróżach, nie widziałem słońca
Praktycznie wcale spoza dołka Europy brudu
Dzieciństwo mam na VHS-ach, mini DV z szumu
Wywodzę się z glitchów, trzasków adaptera taty, typie
27 Club, tamci idole dziś umierali
A tobie dalej zimno przy mojej bladej skórze
I przykro mi, że nie uśmiecham się jak serial
A tobie dalej trudno i nie mam żadnych złudzeń
Ciężko ci będzie przy mnie wytrwać, cera w szwach
A tobie dalej zimno przy mojej bladej skórze
I przykro mi, że nie uśmiecham się jak serial
A tobie dalej trudno i nie mam żadnych złudzeń
Ciężko ci będzie przy mnie wytrwać, cera w szwach
Zwyczajnie chowasz się pod kocem w najcieplejsze dni
Tak jakby jego welur miał ci załagodzić sznyt
I znowu kilka małych kłamstw we mnie
Obrało cel jak Simo Häyhä, skutecznie
Miałem odpocząć w samotności i do szpiku mnie przerosła
Patrzy na mnie z góry jak macocha w bezbronnego chłopca
I ta piąta roku pora przyjdzie z każdym się zapoznać
Gdy na drzewach kwitną pętle, asfalt chce obrysować
A ty dalej marzniesz przy moich odpałach po wódzie
Jestem ukrytą klatką w napisach końcowych, cytuję
Moje powroty do domu bez kluczy z najdłuższych dróg
To wybrakowane echo krzyku o pomoc i grunt
W głowie kosę noszę, nie trafiła na kamienie znów
Nas dwoje, a nastroje bolesne jak poród
Nas dwoje, a nastroje bolesne jak poród
Nas dwoje, a nastroje bolesne jak...
A tobie dalej zimno przy mojej bladej skórze
I przykro mi, że nie uśmiecham się jak serial
A tobie dalej trudno i nie mam żadnych złudzeń
Ciężko ci będzie przy mnie wytrwać, cera w szwach
A tobie dalej zimno przy mojej bladej skórze
I przykro mi, że nie uśmiecham się jak serial
A tobie dalej trudno i nie mam żadnych złudzeń
Ciężko ci będzie przy mnie wytrwać, cera w szwach
Written by: Antoni Karczewski, Daniel Popek, Dawid Czerwiak
instagramSharePathic_arrow_out􀆄 copy􀐅􀋲

Loading...