album cover
ANGST
18
Hip-Hop/Rap
ANGST was released on December 23, 2025 by Elkace as a part of the album ANGST - Single
album cover
Release DateDecember 23, 2025
LabelElkace
Melodicness
Acousticness
Valence
Danceability
Energy
BPM70

Credits

PERFORMING ARTISTS
Młody Zgred
Młody Zgred
Vocals
COMPOSITION & LYRICS
Krzysztof Romanowski
Krzysztof Romanowski
Songwriter
Piotr Rutkowski
Piotr Rutkowski
Songwriter
Oskar Olearczuk
Oskar Olearczuk
Songwriter
PRODUCTION & ENGINEERING
Pikers
Pikers
Producer

Lyrics

Nabita lufka, swojska jak zeskreczowane szyby w osobówkach
Polska, wypierdalane tryby na domówkach
Środek grudnia, choinka i szarówka
Na czwartym na klatce pod kloszem miga żarówka
Za drzwiami z prawej dzieci płaczą i leje się wódka
Stary napierdala matkę, jakby miało nie być jutra
Choć było też tak wczoraj i odkąd pamiętam kurwa
Każdy już kuma, czemu Łukasz smutas, nadal biega w starych butach
I w tych samych ciuchach, jego ojciec kutas
Co zapierdoli Cię z ucha, jebać w ryj komucha
Ja w tej samej klatówie na drugim słucham
Tata dilera, Kazika, Ich lebe für hip hop
W szkiełku na vivie zwei
Już schodzę Wojtek tylko mi chwilę daj
Odkładam zeszyt miałem pisać tekst ale już nie teraz
W tym roku ujebałem se że będę raperem bo mam coś do powiedzenia
Planów miałem pełno, teraz pełne szkło
Czekając na moment, kiedy jebnie to
Widziałem wszelkie zło, od kiedy jestem
I pcham serce w to do kiedy jestem
I chciałbym przenieść się w miejsce gdzie mają szczęście, bo
Od kiedy jestem
Wszystkiego ciągle mam dość
Od kiedy jestem stąd
Od kiedy jestem
Od kiedy jestem stąd
Polana bomba, swojska jak plastikowe siedzenia w osobówkach
Polska, rozjebane marzenia w porodówkach
Środek grudnia, choinka i kacówka
Pod blokiem psy w trapezie z przeszłości powtórka
Jebać tą wąsatą kurwe, w tym roku miałem pierwsza sprawę za robienie sklepów z kumplem
Perspektywa jest inna, dzisiaj se pójdę i kupię
Jak chcesz to oceniać z Twojej teraz, to chuj Ci w dupę
Puści w kurwę, ale zawsze pijani
Nikt się nie zastanawiał wtedy przed czym uciekamy
A potem S skoczyła z dachu, bo ją gwałcił ojciec
Powiedz mi że bóg ją kochał, to Ci wypierdolę w mordę
Jeśli bóg jest wszechmogący i nic bez powodu się nie dzieje
To znaczyłoby, że jest sadystą i skurwielem
Ludzie wątpią w Boga przez cierpienie
Więc jeśli istnieje, to kogo ma kurwa błagać o przebaczenie?
Planów miałem pełno, teraz pełne szkło
Czekając na moment, kiedy jebnie to
Widziałem wszelkie zło od kiedy jestem
I pcham serce w to do kiedy jestem
I chciałbym przenieść się w miejsce gdzie mają szczęście bo
Od kiedy jestem
Wszystkiego ciągle mam dość
Od kiedy jestem stąd
Od kiedy jestem
Od kiedy jestem stąd
Każdy jest tylko sumą otoczenia i traum
Słyszę to każdego dnia
W moim rezerwacie, w twoim rezerwacie
Ta sama historia - pierwsza kradzież, pierwsza chemia
Wyłącz mikrofon, nie masz nic do powiedzenia
Wyłącz mikrofon, nie masz nic do powiedzenia
Written by: Krzysztof Romanowski, Oskar Olearczuk, Piotr Rutkowski
instagramSharePathic_arrow_out􀆄 copy􀐅􀋲

Loading...