album cover
Gniew
Hip-Hop/Rap
Gniew was released on January 10, 2026 by 11052984 Records DK as a part of the album Gniew - Single
album cover
Release DateJanuary 10, 2026
Label11052984 Records DK
LanguagePolish
Melodicness
Acousticness
Valence
Danceability
Energy
BPM92

Credits

COMPOSITION & LYRICS
Michał Wąsik
Michał Wąsik
Songwriter
PRODUCTION & ENGINEERING
M4E_
M4E_
Producer

Lyrics

W garniturach szytych na miarę, uśmiechy profesjonalne
Spotykają się po cichu, w salach co są dla nas niewidzialne
Co nazywają konsultacjami, pachnie drogim koniakiem
A rachunek i tak trafia do nas obejdziemy się smakiem
Wierzymy że coś możemy, biegniemy do urn co cztery lata
Ale jak bite żony, bronimy drani, którzy kręcą na nas bata
Raz zimno, raz gorąco, a może wojna mamy być wystraszeni
Wtedy zawsze znajdzie się powód, by sięgnąć nam do kieszeni
Iluzja wyboru, masz czterdzieści smaków piwa a dwie opcje w rządzie
Niby głosujesz a i tak nie decydujesz kto tam zasiądzie
My liczymy drobne stojąc w kolejce po przecenione śmieciowe żarcie
Oni wykupują kolejny pałac i śmieją się nam w twarz otwarcie
Jadąc przez sct w limuzynach V8 za grube miliony
Patrzą przez okno jak bieda porzuca dwudziestoletnie złomy
I jednego tylko nie rozumiem
Dlaczego ten gniew w sobie tłumię
Dlaczego robisz to też TY
Zastanów się jak dłużej tak żyć
Zjada mnie gniewu płomień
Którego nie chcę zdusić w sobie
Mówią nam: dbaj o planetę, oszczędzaj, segreguj, nie myśl o hajsie
A półki w sklepach wciąż toną w jebanym plastikowym szajsie
Wolność powoli znika, kroczek za kroczkiem zabierają nam to
O co walczyli nasi przodkowie, widzieli przez tandetne szkło
Jedzenie z marketu, szybkie, wygodne, w barwnych pudełkach
Smakuje niby dobrze, ale zostawia syf w ciała supełkach
Potem przychodzą recepty, nowe terapie, pod oczami cienie
Nikogo nie dziwi że to samo logo zdobi lek i jedzenie
Iluzja wyboru, masz czterdzieści smaków piwa a dwie opcje w rządzie
Niby głosujesz a i tak nie decydujesz kto tam zasiądzie
My liczymy drobne stojąc w kolejce po przecenione śmieciowe żarcie
Oni wykupują kolejny pałac i śmieją się nam w twarz otwarcie
Jadąc przez sct w limuzynach V8 za grube miliony
Patrzą przez okno jak bieda porzuca dwudziestoletnie złomy
I jednego tylko nie rozumiem
Dlaczego ten gniew w sobie tłumię
Dlaczego robisz to też TY
Zastanów się jak dłużej tak żyć
Zjada mnie gniewu płomień
Którego nie chcę zdusić w sobie
Chcą żebyśmy byli potulni i grzeczni, każda krytyka to hejt
Na prawdę objawioną tylko ich propagandowe media mają glejt
Zalewają kraj obcymi, żeby wywołać niepokój naprędce
Bo kiedy boisz się o swych bliskich nie patrzysz im na ręce
Byli uchodźcami, teraz są imigrantami a będą sąsiadami
Czy tego chcesz? Myśleć o nożach i zamachach przed świętami
Dlaczego mamy się żegnać z tysiącletnimi tradycjami
Bo nam tak każe ktoś w Brukseli, za chuj wie iloma rzekami
Iluzja wyboru, masz czterdzieści smaków piwa a dwie opcje w rządzie
Niby głosujesz a i tak nie decydujesz kto tam zasiądzie
My liczymy drobne stojąc w kolejce po przecenione śmieciowe żarcie
Oni wykupują kolejny pałac i śmieją się nam w twarz otwarcie
Jadąc przez sct w limuzynach V8 za grube miliony
Patrzą przez okno jak bieda porzuca dwudziestoletnie złomy
I jednego tylko nie rozumiem
Dlaczego ten gniew w sobie tłumię
Dlaczego robisz to też TY
Zastanów się jak dłużej tak żyć
Zjada mnie gniewu płomień
Którego nie chcę zdusić w sobie
Obudź się otwórz swoje oczy, nie ważne jaką masz świata vizję
Okłamują nas równo, bez względu na wiek, płeć czy idola podobiznę
Na sztandarach niby mają szczytne ideały, to im sam przyznaję
Jednak to co robią idzie zupełnie innymi torami
Koniec końców nie chodzi o klimat, nasze zdrowie czy powodzenie
Oni po prostu chcą sobie i swoim koleżkom napełnić kieszenie
Bądź mądrzejszy przestań jak ja kiedyś wierzyć w ich słowa
Po czynach ich oceniaj to jedyna słuszna droga
Written by: Michał Wąsik
instagramSharePathic_arrow_out􀆄 copy􀐅􀋲

Loading...