album cover
Inny tryb
Hip-Hop/Rap
Inny tryb was released on March 6, 2026 by podwodny klimat as a part of the album Inny tryb - Single
album cover
Release DateMarch 6, 2026
Labelpodwodny klimat
LanguagePolish
Melodicness
Acousticness
Valence
Danceability
Energy
BPM70

Music Video

Music Video

Credits

PERFORMING ARTISTS
shokuz
shokuz
Vocals
vnt3k
vnt3k
Vocals
GLINIAK
GLINIAK
Vocals
COMPOSITION & LYRICS
Nikolai Makarov
Nikolai Makarov
Songwriter
Antek Kaluzny
Antek Kaluzny
Composer
Pawel Milewski
Pawel Milewski
Songwriter
PRODUCTION & ENGINEERING
vnt3k
vnt3k
Producer

Lyrics

Diabeł mnie nie znajdzie, jestem głęboko w prawdzie
Jestem oddany szansie, ciągle łapię okazję
Nie umieramy, koniec nadchodzi, gdy w to wierzysz
A złe zamiary, są w naszych głowach tylko wtedy
Gdy przychodzi przeklęty, gdy przychodzą kobiety
Wiem, nie mam już skrupułów, chyba jestem tym jednym
Wiem, że dzieją się cuda, zaraz będzie kolejny
Odejdą wszystkie błędy, dziś jestem wniebowzięty
Więc wróć do mnie, haha, żartowałem
Nie ma nic po niej, tylko mokre ubrania
Jestem nicponiem, żyć wiecznie, łapać wiarę
Gwóźdź do trumny, nie godzę się na to
Ostatnio jestem w innym trybie
I dzieją się rzeczy, a myśli stają się prawdziwe
Opanuj się wreszcie, chcę poczuć, że naprawdę żyłem
Wokół są anioły, nam nie zabraknie skrzydeł
Pokój jest przepełniony, od ognia czarnym dymem
Trwam w mocy z góry, czuję się jak wybrany
Wiesz, pokonałem słabość, ale te same plany
To nie koniec historii, chciałaby mnie na chwilę
To nie koniec euforii, jeszcze przed nami tyle
Diabeł mnie nie znajdzie, jestem głęboko w prawdzie
Jestem oddany szansie, ciągle łapię okazję
Nie umieramy, koniec nadchodzi, gdy w to wierzysz
A złe zamiary, są w naszych głowach tylko wtedy
Gdy przychodzi przeklęty, gdy przychodzą kobiety
Wiem, nie mam już skrupułów, chyba jestem tym jednym
Wiem, że dzieją się cuda, zaraz będzie kolejny
Odejdą wszystkie błędy, dziś jestem wniebowzięty
Jestem zatruty tym gównem, muszę to palić, inaczej nie usnę
Cały czas piszę to na notatniku, ciągle rzucam wersy, rzucam je hurtem
Tobie nie idzie, to smutne, leszczu, musisz mieć wczutke
Twoją pannę w minutkę robię jak chińską zupkę
Wchodzę do studia i wiem, że nie wrócę na tarczy
Suko, ja jestem królem tej planszy
Chciałem się wtedy zajebać, dziś tego żałuję, dostałem drugą szansę
Apetyt duży jak Garfield mam, dawaj mi moją lazanie
Spaliłem trawkę, czuję się fajnie, rozpływam się niczym w wannie
Moi ludzie za mną stoją zawsze, twoi są spisani na porażkę
Jeszcze o nas usłyszysz na pewno, mamy kreatywność, wyobraźnię
Palę skuna, chyba mam z trzy jaźnie, nie kręcą mnie z wami przyjaźnie
Nowy numer dokańczam właśnie, młody G, shokuz, napisaną prawdę
Diabeł mnie nie znajdzie, jestem głęboko w prawdzie
Jestem oddany szansie, ciągle łapię okazję
Nie umieramy, koniec nadchodzi, gdy w to wierzysz
A złe zamiary, są w naszych głowach tylko wtedy
Gdy przychodzi przeklęty, gdy przychodzą kobiety
Wiem, nie mam już skrupułów, chyba jestem tym jednym
Wiem, że dzieją się cuda, zaraz będzie kolejny
Odejdą wszystkie błędy, dziś jestem wniebowzięty
Written by: Antek Kaluzny, Nikolai Makarov, Pawel Milewski
instagramSharePathic_arrow_out􀆄 copy􀐅􀋲

Loading...